30.05.2014

Eighteen




                Znasz to uczucie, kiedy boisz się spojrzeć w lustro? Kiedy boisz się tego, co zobaczysz w odbiciu? Ja tak właśnie mam. Za każdym razem boję się, że gdy spojrzę w lustro nie zobaczę już siebie. Boję się, że zobaczę zupełnie obcą mi osobę. Uczucie lęku wzrastało z każdym kolejnym jednorazowym spojrzeniem w lustrzane odbicie. Panika oraz strach zaczęły coraz to bardziej przejmować nade mną kontrolę. A wiecie, co było w tym wszystkim najgorsze? Moje najczarniejsze obawy z dnia na dzień zaczęły stawać się prawdziwe.
Każdy nowy dzień sprawiał, że stawałam się coraz słabsza. Traciłam starą Erin. Tą, którą byłam przez 17 lat mojego życia. Nowa Erin była dla mnie zupełnie obcą osobą. Nie poznawałam jej. Tak jakbym to nie była ja tylko zupełnie ktoś inny. Stara Erin nigdy by nikogo nie uderzyła ani nie skrzywdziła w żaden możliwy sposób. Powoli stawałam się taka sama jak… jak Harry. Stawałam się potworem. Z biegiem czasu z mojej twarzy znikł wesoły uśmiech zastąpiony ponurym spojrzeniem. Zamiast tętniących życiem brązowych tęczówek miałam podkrążone i pozbawione wszelkich emocji oczy, od których bił smutek i żal. Tak jakby ktoś wyprał z nich całe życie. Moje serce było rozbite na milion drobnych kawałeczków, których już nikt nie mógł posklejać w całość. A myśl, że zostanę tutaj prawdopodobnie na zawsze w żadnym stopniu mi w tym nie pomagała. Nie chciałam spędzić ostatnich chwil swojego życia w niewoli. Nie tak to sobie wszystko wyobrażałam. Moim pragnieniem było uciec stąd. Wydostać się w jakikolwiek możliwy sposób by w końcu uwolnić się od tego ciągłego koszmaru, który non stop mnie dręczył. Fakt, iż ucieczka z tego miejsca była dla mnie niemal niemożliwym do wykonania dodatkowo sprawiał, że wariowałam. To właśnie była bezsilność. Nie potrafiłam uciec z tego pieprzonego miejsca nie mówiąc już nawet o swojej obronie. Byłam słaba. Zbyt słaba by walczyć z Harry’m. On i tak zawsze był o krok przede mną. Z czasem nawet pogodziłam się ze swoim losem. Nie oznacza to jednak, że się poddałam. Nigdy tego nie zrobię. Będę walczyć do samego końca. Nie dla siebie, lecz dla Nancy. Dla Emily. Dla rodziców. Oni nie chcieliby abym się poddała. Abym podzieliła ich los. Chcieliby abym się broniła. Chcieliby abym żyła.
Najbardziej trudne było do uwierzenia to jak jeden mały błąd może zrujnować nam całe życie. Gdybym pojawiła się w domu tamtej nocy 15 minut wcześniej bądź później zapewne nie byłabym teraz w tym miejscu. Nie stałabym w łazience Harry’ego patrząc bez celu w swoje odbicie użalając się nad swoim losem, a moi rodzice mogliby żyć. Harry zapewne nigdy nie dowiedziałby się o moim istnieniu, a nawet gdyby o nim wiedział to nie zawracałby mną sobie głowy. To wręcz nieprawdopodobne jak jedno spotkanie może zaważyć na czyjejś przyszłości. Jak może ją nieodwracalnie zniszczyć. Przed spotkaniem Harry’ego byłam normalną nastolatką z problemami, która chciała zmienić świat na lepsze. Tak jak każdy chciałam kiedyś w przyszłości założyć rodzinę, mieć kochającego męża, trójkę dzieci i wielki dom z ogrodem. Te wszystkie plany i marzenia w jednej chwili zostały całkowicie zniszczone. Nadzieja, że jeszcze kiedykolwiek odzyskam wolność zaczęła stopniowo znikać. Byłam świadoma tego, że już nigdy nie będę miała normalnego życia. Mogłam tylko prosić Boga o przetrwanie. Nie miałam pojęcia, kiedy tak naprawdę Harry postanowi mnie zabić. Jedno wiedziałam na pewno. Pragnął mojej śmierci i wiedziałam, że kiedyś to zrobi. Niejednokrotnie widziałam w jego oczach tą samą chęć mordu. Dlatego tym bardziej trudno mi było zrozumieć, dlaczego tak długo z tym zwlekał. Dlaczego nie zabił mnie od razu tylko ciągle ze mną pogrywał. Jego chore gierki zaczęły powoli działać mi na nerwy. Jak to jest, że jednego dnia chce mnie zabić, a drugiego, gdy ma nawet na to moje pozwolenie on tak po prostu odchodzi? Jeśli chciał abym poczuła się zmieszana to doskonale udało mu się to zrobić. Można było powiedzieć, że był mistrzem w manipulacji człowiekiem.
To, co miało ostatnio miejsce otworzyło mi głębiej oczy na świat. Zaczęłam zupełnie inaczej patrzeć na otaczającą mnie rzeczywistość. Życie to nie bajka. Nie zawsze kończy się happy endem. Zaczęłam już rozumieć cały ten świat, w którym zaczęłam tkwić. Zwierzęta zabijają po to by przetrwać, a ludzie, bo tego chcą. Harry chciał zabijać. Kochał zadawać ból. Lubił mieć przewagę nad innymi. Sprawiało mu to przyjemność. Kiedy zaczął nie mógł przestać skończyć. To było częścią jego życia. Na tym polegał jego zawód. Ta mroczna cząsteczka, która całkowicie zawładnęła jego ciałem niszczyła go od wewnątrz, a on się jej nawet nie opierał. Co więcej. Sam ją do siebie wpuszczał. Pozwalał by przejęła nad nim całkowitą kontrolę. Zdawałam sobie sprawę, że aby przetrwać musiałam przestać wiecznie użalać się nad sobą. Musiałam przestać być słaba. Musiałam znaleźć czuły punkt Styles’a.
Lodowata podłoga w łazience sprawiała, że przez moje ciało przebiegały zimne dreszcze a fakt, iż stałam tam w bosych stopach nie sprawiał, że było mi cieplej. Wytarłam ręcznikiem wilgotną twarz, po czym pośpiesznie założyłam na siebie czarne legginsy, białą luźną koszulkę z nadrukiem i szarą bluzę, którą postanowiłam zostawić rozpiętą. Poczułam się lepiej, gdy uczucie chłodu zniknęło, a zamiast niego poczułam przyjemne ciepło rozchodzące się po moich stopach w chwili, gdy zanurzyłam je w swoich puchowych kapciach. Co, jak co, ale zima w Londynie nie należała do najcieplejszych. Zaliczałam się do tych osób, które stosunkowo źle ją znosiły. Byłam chyba jedyną osobą z mojego kręgu znajomych, która nie przepadała za tą porą roku. Nienawidziłam niskiej temperatury na dworze, śliskiej nawierzchni i tego, że niemal zawsze ze szkoły wracałam cała przemoczona przez padający niemal bez przerwy śnieg. O wiele bardziej wolałam jesień. Co prawda wtedy zaczynała też się szkoła, ale przynajmniej nie musiałam martwić się o to czy przypadkiem nie zaliczę za kolejnym zakrętem niefortunnego upadku.
- Jesteś silna Erin. Jesteś silna. Musisz być silna. – Zaczęłam powtarzać do siebie patrząc w swoje odbicie w lustrze. Miałam świadomość tego, że nie mogłam tutaj siedzieć wieczność i w końcu musiałam stawić czoła Harry’emu. Nie mogłam go cały czas unikać. Obiecałam sobie, że przestanę być tchórzem i zamierzam dotrzymać swojej obietnicy. Po kilku głębszych wdechach i uspokojeniu oddechu odważyłam się wreszcie wyjść z łazienki. Szczerze mówiąc nie miałam najmniejszej ochoty na spotkanie z brunetem. Tak naprawdę nigdy nie miałam na nie ochoty, ale dzisiaj tak jakby wyjątkowo bardziej niż zwykle. Okej Erin. Jeśli masz znaleźć jego czuły punkt musisz się z nim spotkać. To i tak Cię nie ominie. Lepiej mieć to wcześniej z głowy.
Ostrożnie stawiając każdy krok zeszłam schodami w dół do salonu, gdzie zastałam kompletną pustkę z towarzyszącą jej głuchą ciszą. Kątem oka dostrzegłam dwie poduszki niedbale ułożone na kanapie oraz szklany stolik, na którym znajdowały się cztery piloty, a obok nich jakieś sportowe czasopismo. Na cholerę komuś tyle pilotów? Rozumiem jeden, dwa, ale żeby od razu mieć ich cztery? Zapewne gdybym chciała w tym momencie obejrzeć telewizję nie wiedziałabym, którego z nich użyć. Wzruszając ramionami postanowiłam zignorować to i udać się do kuchni sprawdzić czy może tam kogoś zastanę.
Po domu rozchodził się odgłos mojego stąpania po panelach, który wydawał się być jedynym źródłem dźwięku w tym budynku. Choć to mogłoby wydawać się dziwne, czułam się nieswojo z myślą, że mogłam być tutaj całkiem sama. Przekraczając próg spotkałam się z kolejnym rozczarowaniem gdyż tam również nie było ani śladu chłopaka. Zamiast tego w moje oczy rzucił się postawiony na kanciastym stole talerz z dwiema kanapkami i parującą obok herbatą. Musiał to przygotować niedawno inaczej herbata nie byłaby gorąca, co oznaczało, że mężczyzna był tu jeszcze kilka chwil temu.
- Wstałaś już – usłyszałam za swoimi plecami zachrypnięty głos, na którego dźwięk podskoczyłam w miejscu.
- Boże Harry przestraszyłeś mnie – przyłożyłam rękę do klatki piersiowej próbując unormować przyspieszone bicie serca.
- Chyba nie spodziewałaś się tutaj kogoś innego? – Odparł beznamiętnie otwierając lodówkę kątem oka na mnie spoglądając.
- Właściwie to nie – usiadłam na jednym z krzeseł przy stole.
Miałaś być silna Erin, a ty, co? Zaczynasz drżeć ze strachu, gdy ten nie zdążył wypowiedzieć jeszcze ani jednego słowa. Co z tobą jest do cholery nie tak? Przypomnij, co sobie przed chwilą obiecałaś.
- Zrobiłem Ci śniadanie. Pomyślałem, że będziesz głodna – podsunął pod mój nos talerz, który wcześniej leżał na stole razem z herbatą.
- Zrobiłeś mi śniadanie? – Spojrzałam na niego zaskoczona niedowierzając w to, co przed chwilą powiedział.
- Głucha jesteś? – Splunął. A już myślałam, że przeszło mu z chamstwem, ale jak zwykle się myliłam. On chyba nie zna takiego słowa jak uprzejmość.
- Po prostu jestem zaskoczona i tyle. Dziękuję.
- Nie przyzwyczajaj się. To za pewne pierwszy i ostatni raz.
- Wcale nie miałam zamiaru – mruknęłam na tyle cicho, że tylko ja mogłam to usłyszeć. Miałam świadomość tego, że taka sytuacja jak ta jest jedną z nielicznych. Gdzieś jednak głęboko w sercu czułam, że pod tą twardą skorupą, którą mężczyzna wytworzył wokół siebie istnieje ten dobry Harry. A może po prostu próbujesz na siłę odnaleźć w nim dobro, którego nawet nie ma? Nie pomyślałaś o tym Erin? Czy naprawdę jesteś aż tak głupia by wierzyć, że gdzieś tam istnieje dobry Harry? Odezwał się cichy głosik w mojej głowie, który ze mnie kpił. Może on miał rację? Próbuję na siłę doszukać się dobra nawet tam gdzie go nie ma. Czy człowiek, który zabił Ci rodziców, pociął twoją twarz i morduje innych ludzi może mieć cokolwiek z człowieczeństwa? Nie sądzę.
W milczeniu zabrałam się za konsumowanie kanapki przyrządzonej przez bruneta, który stał oparty o szafkę kuchenną obserwując każdy nawet mój najmniejszy ruch. Poruszyłam się niekomfortowo na krześle czując na sobie jego nachalne spojrzenie, które zaczynało onieśmielać każdą partię mojego ciała. Nigdy nie czułam się przy kimś tak skrępowana. Nigdy też nie przeszkadzało mi to, kiedy inni na mnie patrzyli. Chyba, że chodziło o Harry’ego Styles’a. Ten człowiek miał na mnie dziwny wpływ. Sprawiał, że w sekundę traciłam całą pewność, którą w sobie miałam.
Spojrzałam na niego pytającym wzrokiem, lecz nie dostałam żadnej odpowiedzi. Cholera człowieku, co jest z tobą nie tak? Serio patrzenie na to jak jem jest aż tak fascynujące?
- Co? – Nie wytrzymałam pytając, o co mu chodzi. Nie mogłam dłużej znieść jego spojrzenia, które wypalało we mnie dziury.
- Nic. Patrzę.
- To widzę, ale nie możesz patrzyć na coś innego? Na przykład na ścianę lub cokolwiek innego prócz mnie?
- Uwierz mi, skarbie jesteś najciekawszym obiektem do obserwacji w tym pomieszczeniu – jego usta wygięły się w uśmiechu.
- Nie ważne i tak już skończyłam – westchnęłam podchodząc do zlewu i umieszczając w nim brudny talerz. Odkręciłam kurek z ciepłą wodą, po czym zaczęłam myć naczynie. Chciałam w jakiś sposób podziękować brunetowi za śniadanie, nawet, jeśli miałoby to być zwykłe umycie talerza. Zresztą skoro już tutaj w pewnym sensie mieszkałam to chciałam też zrobić coś pożytecznego. Moje ciało drgnęło, gdy w pewnym momencie poczułam czyjeś dłonie na mojej talii.
- Wyglądasz dziś bardzo seksownie – Wychrypiał Harry do mojego ucha. Na moment zastygłam w bez ruchu o mały włos nie wypuszczając z rąk talerza. – Nawet nie wiesz jak brudne myśli chodzą mi w tej chwili po głowie. – Wyszeptał chowając twarz w zagłębiu mojej szyi. Jego ciepły oddech obijał się o moją skórę przyprawiając mnie o dreszcze. Nim się zorientowałam jego usta zaczęły składać pocałunki na mojej szyi oraz tuż przy uchu. Mimowolnie zamknęłam oczy z trudem starając się uspokoić przyspieszone bicie serca. Część mnie chciała odepchnąć Harry’ego od siebie, ale druga część mi na to nie pozwalała. Głęboko ukryta we mnie mała cząstka chciała więcej. Chciała bliżej poznać smak jego ust. Chciała, choć na moment ponieść się chwili nawet, jeśli później miałabym tego żałować. To tak jakby chcieć skosztować zakazanego owocu. Harry był dla mnie w pewnym sensie zakazanym owocem, którego skosztowania za pewne żałowałabym przez dłuższy czas. Tym bardziej trudniej było mi przestać o tym myśleć, gdyż jego usta w dalszym ciągu nie przestały zostawiać mokrych śladów na mojej skórze. Z moich ust wydostało się ciche westchnięcie, gdy jego wargi odnalazły mój czuły punkt. Mogłam się założyć, że w tym momencie na twarzy Harry’ego pojawił się uśmiech. Mógł być dumny z reakcji jakiej u mnie wywołał.
Na moment całkowicie oddałam się fali przyjemności, jakiej dostarczał mi brunet. W tle słychać było tylko lecący z kranu strumień wody i mój przyspieszony oddech. Nigdy nie czułam się tak przy żadnym innym mężczyźnie. To, co działo się w tym momencie w mojej głowie było wprost nie do opisania. Wiedziałam jednak, że muszę to przerwać. Ta sytuacja nigdy nie powinna mieć miejsca i w głębi serca dobrze o tym wiedziałam. Zakręciłam kurek z wodą, po czym odwróciłam się twarzą do Harry’ego. Z początku zaskoczyło mnie to jak blisko mnie stał. Nasze nosy prawie się stykały. Jego szmaragdowe oczy uważnie wpatrywały się w moje. Na krótki czas zatraciłam się w jego tęczówkach kompletnie zapominając o tym, co miałam przed chwilą zrobić. Przez kilka sekund oboje mierzyliśmy się wzrokiem czekając aż któreś z nas zrobi jakiś ruch. Czułam jego gorący oddech na mojej twarzy. Chciałam stąd wyjść i przez resztę dnia udawać, że nic się nie stało, ale moje nogi sprawiały wrażenie wrośniętych w ziemię.
Serce mi przyspieszyło, gdy twarz Harry’ego zaczęła stopniowo zbliżać się do mojej.
Nie. Nie. Tylko nie to. Nie teraz. Nie w tym momencie. Błagam nie rób tego. Krzyczałam w myślach.
Moje prośby uległy samozniszczeniu w chwili, gdy jego ciepłe wargi przyległy do moich. Czułam jak po moim ciele rozchodzą się przyjemne dreszcze, a powieki momentalnie opadają. Przez kilka sekund stałam oszołomiona nie wiedząc, co zrobić, lecz po chwili zaczęłam oddawać pocałunki sprawiając, że nasze usta się ze sobą zsynchronizowały. Zupełnie nie miałam pojęcia, co skłoniło mnie do oddania pocałunku, jednak w tej chwili zupełnie mnie to nie obchodziło.
Całowałam się z Harry’m Styles’em i co najgorsze podobało mi się.
Nie interesowało mnie, co robię i w dodatku, z kim. Liczyła się tylko chwila.
Jego język wtargnął do mojej buzi zawzięcie badając jej wnętrze. Chwyciłam jego twarz w dłonie pogłębiając pocałunek. Nasze języki toczyły zaciekłą bitwę, którą mimo starań od samego początku przegrywałam. Wplotłam palce w jego włosy, na co ten jęknął w moje usta. Nasze wargi niemalże nie odrywały się od siebie robiąc tylko krótkie przerwy na zaczerpnięcie powietrza. Harry złapał mnie mocno za uda i podsadził na szafkę kuchenną. Oplotłam jego biodra nogami sprawiając, że przestrzeń między nami jeszcze bardziej się zmniejszyła. W tle słychać było tylko nasze nierównomierne oddechy i przyspieszone bicia mojego serca. Poczułam jak ręka bruneta wsuwa się pod mój t-shirt zaczynając błądzić po moim brzuchu. Moje ciało natychmiast się spięło na kontakt z jego lodowatą skórą. Przed moimi oczami na moment stanął obraz rodziców i Harry’ego celującego w nich pistoletem przywracając mnie tym samym do rzeczywistości. Zrozumiałam z kim tak naprawdę się całuję. Z mordercą. Z mordercą moich własnych rodziców. Poczucie winy zawładnęło moim ciałem sprawiając, że zaczęłam czuć się jak śmieć. Jak mogłam im to zrobić? Przecież on ich zabił! Odebrał im życie, a mi dwie osoby, które darzyłam największą miłością.
On jest potworem. Powinnaś go nienawidzić, a nie całować się z nim. Podpowiadał mi cichy głosik w głowie.
Wiedziałam, że miał racje. Miał cholerną rację i nie powinnam była pozwolić żeby to wszystko zaszło tak daleko. Oderwałam się od rozgrzanych ust Harry’ego z całych sił go od siebie odpychając. Spojrzał na mnie zdezorientowany oblizując swoje usta.
-  To nie powinno się nigdy zdarzyć – wydyszałam próbując uspokoić przyspieszony oddech.
- Trzeba było myśleć o tym wcześniej.
- To ty mnie pocałowałeś! – Krzyknęłam oburzona.
- A ty to odwzajemniłaś – wykrzywił usta w złośliwym uśmiechu.
- Wiesz, co… - zaczęłam, lecz urwałam w połowie dochodząc do wniosku, że nie ma, co rozmawiać z tym palantem – Po prostu o tym zapomnijmy dobrze? – Zeskoczyłam z szafki, po czym wymijając go wyszłam z kuchni.
Nie mogłam uwierzyć, że był aż takim dupkiem. Pierwszy mnie pocałował, a teraz obracał całą historię tak, że brzmiało to jakby była to jedynie moja wina. Od początku czułam, że będę tego gorzko żałować i proszę! Tak właśnie jest! Cichy głosik w mojej głowie zaczął śmiać się z mojej naiwności, a ja miałam w tej chwili ochotę coś rozbić. Byłam obrzydzona swoim czynem wciąż czując usta mordercy moich rodziców.
Chciałam znaleźć jego czuły punkt, a tymczasem to on znalazł mój.


_____________________________

PRZEPRASZAM PRZEPRASZAM I JESZCZE RAZ WAS BARDZO PRZEPRASZAM ZA TAK DŁUGĄ PRZERWĘ
Wiem, że prawdopodobnie nie obchodzą was moje tłumaczenia i macie je głęboko w dupie, ale mimo to chcę wam wytłumaczyć. No więc przez ponad 2 tygodnie nie miałam internetu, a facet z serwisu jakoś nie spieszył się z naprawą :c W ostatnim tygodniu miałam same poprawki i nie miałam też czasu na pisanie. Mam nadzieję, że mi wybaczycie i nadal ktoś tu jest i to czyta. Obiecuję, że to już ostatnia taka długa przerwa. Za niedługo wakacje więc rozdziały będą już się częściej pojawiać. Następny planuję dodać za jakiś tydzień jednak nie powiem wam w który dokładnie dzień bo wiecie jak to z moimi obietnicami bywa.
Co do poprzedniego rozdziału to chciałam wam podziękować za tak wielką ilość komentarzy. Co prawda zdarzyło się kilka negatywnych i jestem świadoma tego, że ten blog nie jest perfekcyjny i nigdy nie będzie tak świetny jak Dark czy After. Do tych którzy piszą, że zależy mi tylko na komentarzach MYLICIE SIĘ. To chyba oczywiste, że chcę sprawdzić kto czyta.
Miałam coś chyba jeszcze dodać, ale jak zwykle o tym zapomniałam.
No nic.
Do następnego! :)



132 komentarze:

  1. Czekam na nexta!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest ósma rano w sobotę, a ja siedzę z telefonem w ręku czytając ten rozdział. Czasami mam wrażenie, że ten ekran zna już wszystkie miny, które jestem w stanie zaprezentować. Co do rozdziału to świetny. Nie przejmuj się tymi hejtami (bo to nie jest wyrażanie opinii, a to że oczekujesz od nas komentarzy jest uzasadnione) także olewaj idiotów, ciesz się życiem i pisz dalej. xx

    OdpowiedzUsuń
  3. Boże nie mogę się doczekać nexta hdhfjhwjfhhejdhfihfiskjdkfkfkf <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest genialny <3<3<3 nie przejmuj sie najwierniejsi zostali :D jak dla mnie to opoeiadanie jest na miare Darka czy Aftera <3<3<3 rozumiem co to znaczy mieć poprawy xD Pozdawiam i Kocham <3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowny hyajajayauja

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam <3 ten blog jest po prostu genialny <3 życzę weny xoxo K.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. pocałowali się *-*
    Harry jak zwykle dupek :)
    rozdział cudowny :) czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny rozdział *o*

    OdpowiedzUsuń
  10. O boże!!! *o*

    OdpowiedzUsuń
  11. cudny rozdział <3 czekam na następny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Myślałam, że już koniec tego ff, że już ci się nie chce pisać czy coś
    a tu nagle nowy i taka szczęśliwa się zrobiłam hjsbhjer
    rozdział świetny, trochę mało 'scen' bo tylko łazienka i kuchnia, ale i tak był cudowny, ciekawe czy Hazz coś czuje do Erin..
    czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  13. myślałam że już nie będziesz pisać tego ff a tu nagle nowy i takie pozytywne zaskoczenie
    rozdział świetny czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  14. Swietny rozdzial naprawde czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
  15. Boski rozdział *.* a ten pocałunek bsdjcvcvcbjksdbjvjsjdvjs To było takie słodkie jak Harry zrobił jej śniadanie ale potem jak się odezwał to już przestało XD haha Do następnego xx
    @himyliam

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudowny :))) Nie mogę się doczekać następnego. :* Powodzenia w pisaniu :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Ona go pocałowała! Znaczy on ją! Znaczy...ONI SIĘ CAŁOWALI!

    OdpowiedzUsuń
  18. asdfghjkl super rozdział z resztą jak zawsze! :) <3 @awwmyniallxo <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudowny rozdział, a ty tak wspaniale piszesz. Kocham to opowiadanie i czekam na ciąg dalszy.

    OdpowiedzUsuń
  20. Omg! Omg! Wow! Zamurowało mnie... Oni sie całowali! Uważa to za błąd.. Rozdział jest zajebisty.

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudowny rozdział :) Cieszę się, że już wróciłaś i rozumiem Cię też mam teraz same poprawki i wgl :/ I czekam na kolejny ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. fajne, ale ja sie zgadzam z Harrym, że to tez jej wina
    jak mogla sie calowac Z MORDERCĄ WŁAŚNYCH RODZICÓW ?! :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  24. Super <3 kocham :* zapraszam do mnie http://whoareyoubaby-zaynmalik-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Długo czekaliśmy, ale było warto. Rozdział bardzo fajny chociaż czekam na moment gdzie będzie więcej akcji :) @lovely_carrots_

    OdpowiedzUsuń
  26. Mega ! <3 <3 Było warto czekać .

    OdpowiedzUsuń
  27. czekam na nastepny <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Fajny rozdział, czekam na ciąg dalszy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Cudowny ! Tyle na niego czekalam ! @Befuddled_angel

    OdpowiedzUsuń
  30. OMG!!! rozdział boski !!!! :* a tak sobie myślę że jak Erin może całować się z mordercą własnych rodziców, ale z drugiej strony mając przed sobą takiego Harrego <3 <3 <3 szkoda tylko ze jest taki oschły :( czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  31. OMG!!! rozdział boski !!!! :* a tak sobie myślę że jak Erin może całować się z mordercą własnych rodziców, ale z drugiej strony mając przed sobą takiego Harrego <3 <3 <3 szkoda tylko ze jest taki oschły :( czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Cudne genialnee ;33 już czekam na następny ;) /@Crazy_Wiki94

    OdpowiedzUsuń
  33. dlugowyczekiwany , ale swietny rozdzial. nie moge sie doczekac do nastepnego :*
    WENY <3

    OdpowiedzUsuń
  34. Cieszę się ze dodalas nowy rozdział. Czekalam na niego z niecierpliwością ale się opłacało. Świetnie piszesz i nie martw się bo twój blog jest na prawdę boski <3

    OdpowiedzUsuń
  35. Jezu
    Co za dupek
    Japierdole
    Nie mam już siły na gadanie jakim to Styles jest chujem, więc.... dobranoc, idę spać<3
    Do następnego!

    OdpowiedzUsuń
  36. Przyjemny rozdział! :))

    OdpowiedzUsuń
  37. Idealny xjssnxbeksne👌


    Badass-fanfiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Suuupppeerr <3

    OdpowiedzUsuń
  39. Długo kazałaś czekac nam na rozdział. Rozumiem co to brak internetu i szkoła.
    Harry to wielki dupek. Tyk ją wykorzystuje.
    Rozdzial jak zawsze swietny. Nie wiem dlaczego go negatywne komentują
    @JustinePayne81

    OdpowiedzUsuń
  40. Jak ja lubie jak oni się całują :D cały rozdział świetny jak zawsze z reszta <3

    OdpowiedzUsuń
  41. Mi się rozdział podoba, znajdujemy się w trochę poplątanej psychice bohaterki! I wcale jej się nie dziwie, że taką ma toż przecież nie spotkało ją normalnego. Rzecz jasna masz niedociągnięcia w opowiadaniu, ale wydaje mi się, że i tak jest dobre! Bardzo :) Trzymam za Ciebie kciuki dalej :)x

    OdpowiedzUsuń
  42. Jak można być zdenerwowanym tym że się spóźniłaś. Bynajmniej dodajesz rozdziały nie to co inne opowiadania. Co do rozdziału to jest świetny tylko nie rozumiem już Harry'ego. Wydaje Mi się że coś do niej czuje i dlatego nie chce jej zabić ale też próbuje tego nie ukazywać i odpycha to od siebie xD Pocałunek był świetny ;* Pozdrawiam xoxo.

    OdpowiedzUsuń
  43. Świetne, warto było tyle czekać ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Na land-of-grafic pojawił się post z Twoim zamówieniem.

    http://land-of-grafic.blogspot.com/2014/06/852-855-walk-of-shame.html

    (możesz skasować ten komentarz po przeczytaniu)

    OdpowiedzUsuń
  45. wow :o meega cudne, jezu kocham tego bloga taki idealny :D tak jak kocham cb <3

    OdpowiedzUsuń
  46. GENIALNE koniec najlepszy czekam na kolejny <3

    OdpowiedzUsuń
  47. cudowne <3
    czkm na nast następny ! :*

    OdpowiedzUsuń
  48. oooooo łał ! świetny ! :* czekam na next ! :* <3

    OdpowiedzUsuń
  49. Nie no to jest genialne^-^

    OdpowiedzUsuń
  50. Najlepszy rozdział nie mogę się doczekac kolejnego <3

    OdpowiedzUsuń
  51. Kiedy następny rozdział bo tęsknie za tym ff <3

    OdpowiedzUsuń
  52. chce kolejny rozdział!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  53. Boże masz świetnego bloga przeczytałam go całego w 1 dzień *,* jest cudowny ^^ z niecierpilwością czekam na next. <3
    Pozdrawiam. K :D

    OdpowiedzUsuń
  54. <3! czekam na nn /Ann <3

    OdpowiedzUsuń
  55. WOW to naprawdę super jest zaczęłam czytać dzisiaj i sie zakochalam irytuje mnie tylko Harry Dupek ale to nic pisz szybko życzę weny :*

    OdpowiedzUsuń
  56. Ile można czekać na rozdział!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  57. Cudowny kiedy można się spodziewać następnego ? xx

    OdpowiedzUsuń
  58. O matko.. Koleżanka mi dzisiaj powiedziała o tym ff. Warto było pół dnia czytać.. <3 Czekam na nexta.. ;3

    OdpowiedzUsuń
  59. Świetne. <3 A co do twojej notki to się z tobą nie zgodzę- twoje ff dużo bardziej wciąga niż Dark czy After .. To są poprostu romansidła gdzie można się dużo domyślić a tu coś się dzieje.. <33 Kocham takie ff. <3 Mam nadzieję że niedługo kolejny

    OdpowiedzUsuń
  60. boshe kobieto nie można przerywać w takich momentach! tylko błagam dodaj kolejny jakoś szybko. xx . a i zgadzam się z anonimowym kolegą/koleżanką powyżej. Kocham to ff

    OdpowiedzUsuń
  61. wreszcie jakieś ff w którym coś się dzieję a nie bohaterowie w kółko lądują w łóżku jak to bywa w większości. Mam nadzieje ze niedługo będzie się można spodziewac następnego. ;)

    OdpowiedzUsuń
  62. Boski. <3 Czekam na następny mam nadzieje ze to już niedługo.. xx

    OdpowiedzUsuń
  63. Dziewczyno to jest po prostu cudo xx . Mam nadzieję że już niedługo dodasz kolejny rozdział. xx

    OdpowiedzUsuń
  64. Kiedy następny ??

    OdpowiedzUsuń
  65. Świetny. Dołączam się do pytania kiedy następny? xx

    OdpowiedzUsuń
  66. za jakiś tydzień.- tak mówiłaś miesiąc temu..,
    jak tym razem bedziesz sie tłumaczyć co ???????

    OdpowiedzUsuń
  67. Ei anonimku powyżej- możesz trochę spokojniej... Zrozum są wakacje.. Myślisz że komuś się chce w wakacje cały dzień siedzieć i tłumaczyć..? Wgl cud że tłumaczy.. Rozdział świetny jak każdy. ;3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Umm, ona tego nie tłumaczy tylko pisze, co robi się dużo łatwiej, ponieważ nie trzeba idiomów zmieniać tak, aby nie były dosłownie, a zdania miały jakikolwiek sens. Porównaj sobie to i After. Tłumaczka zdążyła już dodać wiele nowych, a nasza kochana Hayley Angel zwleka ponad dwa miesiące, podczas, gdy rozdział miał być "za jakiś tydzień"...

      Usuń
  68. Świetny <3 Mam nadzieję, że niedługo następny.

    OdpowiedzUsuń
  69. Jaaaaaaa nie mogę! Odkryłam twojego bloga wczoraj i całą noc i pół dnia myślałam co będzie dalej, po tym, jak Harry dusił Erin w tej ciemnej alejce, jak tylko dzisiaj przyszłam do domu, to rzuciłam się na laptopa i czytałam dalej, JEZU TO JEST ŚWIETNE, JUŻ NA PIERWSZYM ROZDZIALE PRAWIE RYCZAŁAM, NIESAMOWITY TALENT! <3 kocham kocham kocham i dawajjjjjj szybko następny!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak na marginesie, brązowowłosi to nie bruneci, tylko szatyni, a czarnowłosi to bruneci ;)

      Usuń
  70. Natalie - zbuntowana córka trenera.
    Luke - nowy, ale dobrze zapowiadający się bokser w drużynie jej ojca.

    http://wildrose-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  71. Rgnfgtgjdrtsjgfxfgncvcfgxrgkxmfgxrtjzrtsgmfjrtxmgxdxhxmfxffxfsgrmxnxfn
    Boże przeczytałam dzisiaj cały i odpłynęłam do innego świata. Świetny blog. Czekam na nn :*

    OdpowiedzUsuń
  72. Świetny blog <3 Erin i Styles takie słodziaki ;c

    OdpowiedzUsuń
  73. Boze niech oni to wkoncu zrobi scene + 18 oppisz szczegulowo z emocjami ze strony erin i jak z harrego niech charry mowi jej srosne slow dawl jej rozkazy

    OdpowiedzUsuń
  74. czekam na kolejny!

    OdpowiedzUsuń
  75. "charry" -_-
    eh. rozumiem, że może się śpieszyłaś/eś(?!), ale serio ... ? CHARRY ????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To oczywiście do autorki komentarza na górze. xd

      Usuń
  76. Cudowne, wciągające, wstrząsające, wzruszające, zabawne, świetne, wspaniałe, oryginalne, zboczone ( xd ) ... i jeszcze więcej pozytywnych określeń, które opisuje to opowiadanie.
    Kocham ! <3
    I czekam na 19. ;D

    OdpowiedzUsuń
  77. Kiedy będzie następny bo to juz prawie 2 miesiące -.-

    OdpowiedzUsuń
  78. kiedy 19 rozdział? :c cudowny blog <3 kocham! :*

    OdpowiedzUsuń
  79. Jebana idiotko dodaj kurwa ten 19 rozdział.
    Cipo rozpierdziana.

    ~ c.l

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanowny ~c.l.
      Autorka ma wakcaje chce dużo czasu spedzać z zanajomymi. Uszanuj to! Doda we właściwym czasie.

      Usuń
    2. "Cipo rozpierdziana" ahaha rozjebało mnie to. xD

      Usuń
  80. Cudo.. Mam nadzieję że w najbliższym czasie dodaasz następny. Udanych wakacji.! ;*

    OdpowiedzUsuń
  81. Całe ff świetne.. Inne niż wszystkie. <33 Mam tylko nadzieję że nie przestałaś dodawac rozdziałów i niedługo będzie się można spodziewac 19. Ale ff warte czekania. :*

    OdpowiedzUsuń
  82. Cudowny.. <3 Kiedy następny.?

    OdpowiedzUsuń
  83. Cześć.. ;)) Mam do ciebie ogólnie taką prośbe. Chodzi o to że już 3 miesiąc nie dajesz oznak życia.. Nie chodzi mi konieczie o rozdział bo rozumiem że są wakacje i od tego na pewno też chcesz odpocząć, ale miło by było gdybyś napisała czy będziesz kontynuowała (mam ogromną nadzieję, że tak) i czy jeszcze w wakacje czy już po.. Nie wiem może czego od nas oczekujesz? Większej ilości komentarzy czy może coś inego. Po prostu napisz jakbyś mogła , bo jak widzę niektórym tam powyżej nerwy biorą górę, ale potraktuj to w pewnym sęsie jako komplement w końcu już nie mogą się doczekać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  84. Kiedy następny?

    OdpowiedzUsuń
  85. Hej :)
    Zostałaś nominowana do nagrody Versatile Blogger Award.
    Zapraszam, o tu: http://toohot-toofast.blogspot.com/2014/08/versatile-blogger-award.html
    Pozdrawiam xx.

    OdpowiedzUsuń
  86. Dajesz tyle czasu przed kolejnym rozdziałem że już zdązyłam całe ff przeczytać z 6 razy a rozdział 18 znam na pamięc.. Haha.. xD Mam nadzieję że niedługo dodasz kolejny.. Miłych wakacji. ;*

    OdpowiedzUsuń
  87. zapraszam na pierwsze polskie ff o Edzie Sheeranie! edisginger.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  88. Kiedy można się spodziewać następnego.?

    OdpowiedzUsuń
  89. Odpowiedzi
    1. Hahaha ! O tym samym myślę. :D

      Usuń
  90. Cudownie piszesz

    zapraszam na FF o pretty little liars!
    mixmiu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  91. Jprdl jak mozna miec fanfiction z tyloma komentarzami i je tak zostawic ? Żadnej notki ? O co tu chodzi ? zapowiadalo sie lepiej...

    OdpowiedzUsuń
  92. Hej :* nominowałam Cie do Libster Award.!
    Informacje znajdziesz w moich dwóch blogach:
    http://wondreams-onedirection-fanfiction.blogspot.com/
    hellobaby-onedirection-fanfiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  93. Wszystko zaczyna się od zranienia, złości i pochopnych decyzji. Na Sam, która zmaga się z problemami finansowymi, spada wielki problem i życiowy dylemat. Dziewczyna ma zapłacić odszkodowanie za nieumyślne uszkodzenie czyjejś własności, jednak właściciel- brązowooki nieznajomy, postanawia przyjąć zapłatę w innej formie. Od tego zdarzenia, wszystko zmieni się w życiu obojga z nich.
    Adres: http://25dwma.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  94. Znalazłam tego ff parę godzin temu u jest świetny! Kocham mocno! Czekam na kolejne rozdziały!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. które się nie pojawią lmao

      Usuń
  95. dlaczego nas opuściłaś??? jak coś się stało możesz napisać, my zrozumiemy! a tymczasem nic... :(

    OdpowiedzUsuń
  96. bedzie nastepny rozdzial? slabo, ze nie dalas nawet znac czy dalej piszesz...

    OdpowiedzUsuń
  97. Ty wogóle będziesz to ciągnąć ?? o.O

    OdpowiedzUsuń
  98. Haha to zabawne ze dopiero co przepraszalas ze nie było długo rozdziału i teraz znowu nie ma. Tracisz czytelników, a tak poza tym każdy z nas jest człowiekiem, a ludzie maja uczucia. Na pewno sa tu osoby które się o ciebie martwią, a ty w ogóle nie raczysz dać znaku życia. To popierdolone

    OdpowiedzUsuń
  99. no co tak długo?!

    OdpowiedzUsuń
  100. Kiedy bedzie rozdzial? Jan po dlugiej przerwie.zaczelam.czytac jezus niesamowita.jestes i tw ff KOCHAM.CIEEE

    OdpowiedzUsuń
  101. Czytałam 3 godziny to ff jest cudowne, zakochałam się w nim ♥♥ Proszę cię daj jakiś znak życia :) Martwimy się o cb i czekamy na rodział...

    OdpowiedzUsuń
  102. Jesteś okropna. Dlaczego tak robisz?

    OdpowiedzUsuń
  103. Nie wiem czy to przeczytasz .. ale wiesz ze dużo osób się o ciebie bardzo martwi :( mogłabyś chociaż dodać krótka notkę czy żyjesz i czy wszystko w porządku z tobą .. twoje ff jest cudowne i chcemy czytać więcej... ostatnia część była w maju ubiegłego roku a mamy luty ! ;/ ... proszę odezwij się w jakikolwiek sposób .... tęsknimy :(
    ~Rybcia

    OdpowiedzUsuń
  104. Żyjesz?Martwimy się o ciebie. Czemu nie piszesz. Chcemy więcej :(
    Prosze napisz kolejny rozdział albo chociaż co się dzieje

    OdpowiedzUsuń
  105. Kiedy będzie następny rozdział? Stało się coś? Bardzo mi się podoba to opowiadanie, chociaż uważam, że mogłoby być mnie opisów "uczuć", a więcej zdarzeń. Nie mówię od razu żebyś rezygnowała z tych opisów, chodzi mi o to, że są strasznie długie, a niektóre troszkę przynudnawe ;// dziękuję, nie przejmuj się hejtami, kochamy Cię, nie poddawaj się <333333!

    OdpowiedzUsuń
  106. Będzie tu coś jeszcze? Opowiadanie na prawdę jest świetne! Czemu juz nie piszesz??? Mam nadzieję,ze jeszcze cos wstawisz... Będę czekać ;)

    OdpowiedzUsuń
  107. Wow ale to jest świetna historia dziś cały dzień siedziałam i czytałam. Jesteś mega utalentowana. Mam nadzieję że będzie kolejny rozdział mimo że jest 2017. Ta historia jest mega wciągająca uwielbiam ją!!!

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Layout by Yassmine