15.02.2014

Thirteen

Proszę, aby KAŻDY kto przeczyta ten rozdział skomentował. Chciałabym zobaczyć ile osób czyta tego bloga :)





Szłam ciemną leśną drogą. Wokół mnie nie było żadnej żywej duszy. Zewsząd otaczały mnie tylko drzewa, które w blasku księżyca rzucały przerażające cienie. Bałam się. W tle słychać było tylko odgłos mojego stąpania po runie leśnym. Było potwornie zimno, a ja miałam na sobie tylko krótką zwiewną sukienkę w kwiatowe wzory, która nie okrywała zbyt wiele mojego ciała. Potarłam rękami o ramiona, aby choć trochę się ogrzać, jednak to wszystko zdawało się na nic. Nieprzyjemne uczucie chłodu wciąż uparcie nie znikało przyprawiając mnie o gęsią skórkę. Zignorowałam na ile mogłam ten fakt podążając w dalszym ciągu przed siebie. Nie miałam pojęcia, dokąd zmierzam, ani tym bardziej jak się tu znalazłam. Co, jak co ale spacerowanie po lesie w środku nocy nie należało do moich ulubionych czynności. Na dodatek wokół mnie nie było żadnej żywej duszy, co znacznie potęgowało mój niepokój. Rozejrzałam się dookoła siebie mając nadzieję, że znajdę wyjście z tego okropnego miejsca. Nie zanosiło się jednak na to. Iglasta przestrzeń zdawała się nie mieć końca. Nagle w oddali coś przykuło moją uwagę. Ruszyłam w stronę tajemniczego obiektu postanawiając go sprawdzić. Z każdym krokiem moje serce przyśpieszało tępa by na końcu totalnie zamarło. Na jednej z grubych gałęzi drzewa bezwładnie zwisało ciało kobiety powieszone za szyję kawałkiem materiału, który był przesiąknięty krwią należącą najprawdopodobniej do ofiary. Momentalnie z moich ust wypadł pojedynczy pisk. Nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Kto mógł zrobić coś tak okropnego? Jak można zabić człowieka w tak brutalny sposób? Coś w tej postaci wydawało mi się znajome. Taką samą koszulkę miała… Nancy. Nie! To nie może być ona! Przyjrzałam się bliżej postaci i rozpoznałam te same charakterystyczne łagodne rysy twarzy. Z moich oczu momentalnie zaczęły płynąć niekontrolowane łzy. Upadłam na mokrą ziemie zanosząc się głośnym szlochem.
- Dlaczego?! – Krzyknęłam – Dlaczego ktoś mi to robi? Dlaczego wszyscy, których kocham odchodzą? – Płakałam. Na co dzień jej uśmiechnięta twarz nie przedstawiała żadnych emocji. Jej ciało było pozbawione jakiegokolwiek życia. Serce, które kiedyś biło, było martwe. Nie żyła. Moja przyjaciółka nie żyła.
Nie mogłam uwierzyć, że w tak krótkim czasie straciłam niemal wszystkie osoby, na których mi zależało. Czułam jak moje serce rozpada się na milion drobnych kawałeczków. Wiedziałam, że już nikt ani nic nie może je posklejać w całość. Nic nie będzie takie same. Zostałam sama. Z nikim, kto by mnie kochał u boku. Nagle znienacka usłyszałam w tle jakiś szelest. Podniosłam się szybko do pionu rozglądając nerwowo na boki. W ciemności dostrzegłam postać wysokiego, dobrze zbudowanego mężczyzny. Stał tam i patrzył wprost na mnie z morderczym wyrazem twarzy, który mówił sam za siebie. Chwilę się we mnie wpatrywał, po czym zaczął zmierzać powoli w moim kierunku. Z każdym jego krokiem ja robiłam kolejne dwa do tyłu. W pewnym momencie gwałtownie potknęłam się o wystającą gałąź upadając tym samym całym ciężarem na ziemię. Nie wiele myśląc szybko się podniosłam, po czym rzuciłam się biegiem przed siebie. Nie liczyło się nic innego prócz ucieczki z tego okropnego miejsca i zgubienia tajemniczego chłopaka, który nie czekając na nic od razu ruszył za mną próbując mnie dopaść. Serce biło mi jak oszalałe. Bałam się, że mnie dogoni, a wtedy będzie już po mnie. Czułam jak moja krew przepływa przez tętnicę szyjną za sprawą wysiłku fizycznego. Obejrzałam się za siebie licząc na to zastanę tam tajemniczego chłopaka jednak nikogo tam nie było. Myślałam, że go zgubiłam, gdy nagle ni stąd ni zowąd wyrosła przede mną ceglana ściana. Skąd w środku lasu wzięła się do cholery ślepa uliczka? To nie jest do końca normalne. Zdyszana podparłam się jedną ręką o mur próbując unormować swój płytki oddech. Moje serce stanęło w miejscu, gdy poczułam na swoim karku czyjś ciepły oddech.
- Widzimy się kolejny raz – wychrypiał do mojego ucha. Natychmiastowo odwróciłam się w jego stronę by spotkać się z cwaniackim uśmieszkiem Harry’ego.
- Nie rób mi krzywdy. Proszę – błagałam, gdy łzy beztrosko spływały mi po twarzy
- Kochanie, zamierzam Ci zrobić coś o wiele gorszego.
Kątem oka zauważyłam jak sięga do tylniej kieszeni wyjmując z niej nóż. Moje oczy błagały go o litość, jednak jego wyrażały tylko kpinę.
- Wiesz… Ja zawsze dotrzymuję obietnic. – Wymamrotał do mojego ucha muskając lekko jego płatek wargami.
- Słodkich snów, kochanie – zaczęłam krzyczeć i wierzgać się, gdy przystawił zimne narzędzie do mojej szyi, po czym przejechał po niej ostrą końcówką tym samym podcinając mi gardło.

*
                Obudziłam się z głośnym krzykiem, cała zdyszana z trudem łapiąc powietrze. Moje ciało było oblane potem, a skóra mocno rozgrzana. Z ulgą westchnęłam, gdy zobaczyłam, że nie znajduję się już w ciemnej uliczce ani w żadnym strasznym lesie. A więc to tylko zły sen? Cholernie rzeczywisty sen. Był tak realny, że niemal czułam, gdy Harry podcinał mi gardło. W życiu nie miałam tak przerażającego koszmaru. Oczywiście miałam wcześniej podobne sny, ale nigdy nie kończyły się na mojej śmierci. Ten by tak realny. Wszystko, co się w nim działo… to było nie do opisania. W głębi duszy ogromnie dziękowałam, że to wszystko było tylko wytworem mojej wyobraźni. A więc Nancy żyje, ja jestem cała i wszystko jest tak jak być powinno. Choć nie do końca mogłabym się z tym zgodzić. Czułam każdy mięsień swojego ciała. Każdy ruch sprawiał, mi niesamowity ból. Szczególnie we znaki dała mi się głowa, która niemiłosiernie pulsowała. Przyłożyłam dłonie do skroni i zaczęłam je delikatnie masować opuszkami palców chcąc, choć odrobinę uśmierzyć swój ból, który z sekundy na sekundę stawał się nie do zniesienia. W mojej pamięci zaczęły się odtwarzać wszystkie wspomnienia, które zaczęły uderzać we mnie ze zdwojoną siłą. Przeniosłam szybko wzrok na swoją rękę, na której był... bandaż? Co do diabła? Tego się nie spodziewałam. Czy on… To wręcz nie dorzeczne. To nie w jego stylu. On nikomu nie pomaga. Mimo tak krótkiej znajomości zdążyłam się przekonać, że on nie zna słowa dobroć. Więc co skłoniło go do tego, że dla mnie zrobił wyjątek? To pytanie nieustannie błądziło mi w myślach. Desperacko chciałam znać odpowiedź na tą zagadkę i tylko jeden człowiek mógł na nią odpowiedzieć. Człowiek, którego cholernie się bałam.
Rozejrzałam się po pomieszczeniu i zauważyłam, że znajduję się w tym samym pokoju, co pierwszej nocy, gdy Harry mnie tu przywiózł, a raczej porwał, bo z własnej woli tu na pewno nie byłam. Od ostatniego razu właściwie nic się tu nie zmieniło. Ściany były pomalowane śnieżnobiałą farbą, idealnie kontrastującą się z meblami w odcieniu jasnego orzechu, które nadal stały w tym samym miejscu podobnie jak łóżko, na którym obecnie się znajdowałam i niewielka plazma leżąca na szklanym stoliku pod ścianą naprzeciwko łóżka. Podłoga była wyłożona panelami w odcieniu jasnego dębu, która idealnie wpasowała się w wystrój pokoju. Znajdowałam się w pomieszczeniu, w którym bałeś się cokolwiek dotknąć przed ewentualnym zniszczeniem. Meble jak i wszystko w tym domu wyglądało na niesamowicie drogie i luksusowe. Zastanawiałam się skąd Harry’ego było na to wszystko stać, chociaż w głębi duszy wiedziałam, że nie chce poznać prawdziwej odpowiedzi. Brunet nie wyglądał na człowieka, który miałby zwykłą pracę jak przeciętny człowiek na tej kuli ziemskiej. Spojrzałam na okno, za którym widocznie zaczęło się ściemniać. Musiałam być długo nieprzytomna skoro minęła cała doba albo i nawet więcej. Podniosłam się z łóżka, po czym leniwym krokiem podeszłam do okna wpatrując się w przestrzeń za szklaną powłoką dzielącą mnie od świata rzeczywistego. Czułam jak każdy stawiany krok był dla mnie nie lada wyzwaniem. Gdyby teraz przyszło mi uciekać na pewno nie miałabym żadnych szans, a Harry złapałby mnie po kilku minutach zanim zdołałabym się znacznie oddalić, jeśli w ogóle ruszyłabym się z miejsca. Byłam osłabiona i zastanawiałam się, jakim cudem stoję jeszcze na nogach. Spojrzałam za grubą szybę obserwując panoramę Londynu. Mimo iż znajdowałam się daleko od centrum nadal wiedziałam, że jestem w tym samym mieście. Poznawałam charakterystyczne kamieniczki, które tylko i wyłącznie można spotkać w Anglii. Zastanawiałam się tylko, czemu brunet nie wywiózł mnie do innego kraju lub chociażby miejscowości? Przecież tutaj w każdej chwili mogłaby mnie znaleźć policja lub któryś z moich znajomych. Chociaż w gruncie rzeczy w tej kryjówce niebyło żadnych wad. Jeszcze nikt mnie nie odnalazł i szczerze wątpię, aby to się wydarzyło w najbliższym czasie. Straciłam nadzieje na jakikolwiek ratunek. Byłam zdana tylko na łaskę Harry’ego, który traktował mnie jak śmiecia. Jeśli ktoś kiedykolwiek wcześniej powiedziałby, że tak potoczy się moje życie od razu bym go wyśmiała. Jednak teraz wcale niebyło mi do śmiechu. To nie był jakiś film tylko pieprzona rzeczywistość. Moje życie, które z dnia na dzień zmieniło się w koszmar, jakiego nigdy nie mogłabym sobie wyobrazić nawet w najstraszniejszych snach. To on był moim największym koszmarem.  To on zrujnował mi życie. To on sprawiał, że czułam się jak nikt. To on mnie zniszczył. On. Harry Styles – moja własna definicja strachu.
Nagle znienacka usłyszałam zbliżające się kroki w kierunku „mojego” pokoju. Z impetem wróciłam do łóżka, szczelnie przykrywając się ciepłą kołdrą, po czym zamknęłam oczy udając, że nadal śpię. Nie miałam najmniejszej ochoty na konfrontację z Harry’m. Wiedziałam, że kiedyś musiała ona nastąpić jednak nie byłam na to gotowa w tym momencie. Unikanie rozmowy było niezwykle dziecinne z mojej strony, jednakże ja naprawdę nie miałam w tej chwili na nią żadnych chęci ani siły. Dla mnie było na to zdecydowanie za wcześnie. Chociaż w gruncie rzeczy nigdy nie będę na nią gotowa i dobrze o tym wiedziałam. Ja po prostu się bałam. Bałam się, co może mi zrobić brunet. Do czego tym razem może się posunąć. Co jeśli przyszedł mnie zabić? Jeśli mój sen okazał się proroczy i chłopak idzie tu by właśnie poderżnąć mi gardło? Moja paranoja zdawała się pogłębiać z każdym zbliżającym się krokiem mężczyzny w stronę drzwi, które pod naciskiem jego ręki na klamkę ustąpiły dając wyraźny znak w postaci skrzypienia, iż nie jestem już sama. Po pomieszczeniu odbił się głuchy odgłos stąpania, które po chwili zamilkło. W tle słychać było tylko przyspieszone bicie mojego serca. Bałam się, że chłopak także je usłyszy. Czułam na sobie jego palący wzrok. Modliłam się w duchu, aby poszedł sobie jak gdyby nigdy nic, jednak Bóg ma mnie najwyraźniej głęboko gdzieś.
- Możesz już przestać udawać, że śpisz – Usłyszałam zachrypnięty głos. Niechętnie otworzyłam powieki spotykając się z ostrym spojrzeniem Styles’a. Mężczyzna usiadł obok mnie na łóżku. Wpatrywał się z uśmieszkiem w moją twarz, po czym przejechał palcem wskazującym po szramie na moim policzku. Z moich ust wydostało się ciche syknięcie spowodowane nagłym bólem. Kompletnie zapomniałam o tej ranie, która wciąż była świeża tak jak i wspomnienia. Nawet nie chciałam teraz spoglądać w lustro. Bałam się, że nie zobaczę już siebie tylko kompletnie inną osobę. Z twarzy bruneta wciąż nie znikał uśmiech. Był zadowolony ze szkód, jakie mi wyrządził. Co za pieprzony psychol.
- Jak się czujesz, kochanie? – Spytał i mogłam wyczuć w jego głosie udawaną troskę.
- Od kiedy interesujesz się tym jak się czuję?
- Od teraz – Przewróciłam oczami na jego odpowiedź.
- Dlaczego mnie nie zabijesz tylko się mną bawisz? – Spytałam.
- Kto powiedział, że Cię nie zabiję – uśmiechnął się cwaniacko zbijając mnie z tropu. Nie wiedziałam, co odpowiedzieć. Kompletnie mnie zatkało. Patrzyłam tylko z rozdziawionymi ustami na jego twarz, z której wciąż nie znikał uśmiech. Był widocznie usatysfakcjonowany moją rekcją, której z pewnością dokładnie takiej się spodziewał. Nagle wstał z łóżka, po czym podszedł do szafy, przy której leżała ciemna, granatowa torba. Wziął ją do rąk, a następnie wrócił z powrotem podając mi ją.
- Co to jest? – Spytałam zdziwiona.
- Twoje ubrania – odparł najzwyczajniej w świecie.
- Ale jak to … skąd ty je…
- Byłem u ciebie w domu, kiedy spałaś i je tu przywiozłem – urwał mi w połowie zdania.
- Tak na marginesie znalazłem parę ciekawych rzeczy – odpiął torbę, po czym wyjął z niej czarne koronkowe stringi.
- Oddaj! – Krzyknęłam, kiedy zaczął się nimi bawić. Na jego twarzy pojawił się bezczelny uśmiech.
- Nie wiedziałem, że kolekcjonujesz taką bieliznę – zaśmiał się
- Oddawaj to moje! – Wstałam z łóżka próbując wyrwać mu swoją własność. Chłopak z burzą loków na głowie podniósł moją bieliznę tak abym nie mogła jej dosięgnąć. Zaczęłam skakać wokół niego próbując zdobyć to, co do mnie należy, ale bezskutecznie. Harry’ego widocznie bawiła zaistniała sytuacja, ale mi bynajmniej nie było do śmiechu. W pewnym momencie ciało chłopaka gwałtownie upadło na łóżko a ja poleciałam razem z nim spadając na jego klatkę piersiową.
- Wiedziałem, że lecisz na mnie, ale nie myślałem, że aż tak bardzo – wychrypiał uśmiechając się łobuzersko. Chciałam wstać, ale złapał mnie za nadgarstki przyciągając z powrotem do sobie. Wpatrywałam się szeroko otwartymi oczami w jego szmaragdowe tęczówki. Nie wiedziałam, co chciał zrobić. Byłam kompletnie zdezorientowana jego zachowaniem. Przez chwilę trwaliśmy w uścisku. Żadne z nas nic nie zrobiło. Wpatrywaliśmy się w siebie jak zahipnotyzowani. Brunet przybliżył znacznie swoją twarz do mojej. Kiedy nasze usta miały się spotkać nagle rozbrzmiał dźwięk telefonu komórkowego, który przerwał naszą chwilę. Chłopak zaklął pod nosem, po czym wyjął z kieszeni źródło hałasu i odebrał połączenie nie fatygując się nawet by sprawdzić, kto dzwoni.
- Czego – warknął do słuchawki. Powoli zeszłam z jego ciała usadawiając się obok na łóżku. Mężczyzna wstał, po czym ruszył w stronę drzwi oddalając się ode mnie.
- Lepiej abyś miał dobry powód, żeby mi przerywać – usłyszałam, po czym zniknął za drewnianą framugą. Co to było? Czy ja właśnie prawie całowałam się ze Styles’em? Nie mogłam uwierzyć, że jestem aż na tyle głupia. Jednak to, co było między nami w tej chwili. To było niesamowite, a zarazem dziwne. Nie wiedziałam jak miałam na to zareagować. To wszystko działo się zbyt szybko. Jestem pewna, że moi rodzice właśnie przewracają się w grobach widząc, jaka jestem nieodpowiedzialna. Usłyszałam jak Harry zakańcza rozmowę, a chwilę później stał już w pokoju grzebiąc w torbie z moimi ubraniami i wyciągając z niej czarną ołówkową sukienkę bez ramiączek.
- Myślę, że powinnaś to założyć – powiedział uśmiechając się tajemniczo.

CZYTASZ = KOMENTUJESZ

_____________________________________ 
Witam :) Na samym początku chciałam was przeprosić, ale rozdział był pisany kompletnie bez weny. Przepraszam jeśli was zawiodłam.
Pierwszą ważną sprawą jest to, że utworzyłam konta na asku bohaterom. Jeśli macie jakieś pytania do Harry’ego bądź Erin, śmiało je zadawajcie
Ask Harry’ego: http://ask.fm/UnmaskedStyles


Proszę, aby każdy kto zmienił swoją nazwę na twitterze, a chce być nadal informowany o nowych rozdziałach powiadomił mnie o tym. 

140 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. ok wiec tak: rozdzial ZAJEBISTY!! OMG serio nie masz co sie przejmowac ;* Najbardziej podoba mi sie koncowka bo jest taka dksdbdlsbcsafg

      Usuń
  2. uwielbiam <3
    na.początku prawie płakałam, potem się śmiałam...
    idealnie *-*

    OdpowiedzUsuń
  3. Hahaha warto było sie zwalić z łóżka haha xD Ale oni sie prawie pocałowali! xD hdhsjhsjxhshshhd Herin Herin ♥♥♥ I te stringi haha xD I nie gadaj mi tu że brak weny skoro to jest ŚWIETNEEEE ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Serio bez weny? Myślę, że rozdział napisany jest na prawdę świetnie, stąd moje pytanie. :D
    Harry to niezły dupek, przecież ona uratowała mu życie, a on nadal chce ją zabić!
    Ten moment, kiedy prawie się pocałowali >>>>>>
    Rozdział super, czekam na następny. Xx

    P.S. Zmieniłam username z @xCaroline00 na @LifeIsSick_bro.
    Trzymaj się ciepło! xx

    OdpowiedzUsuń
  5. Człowieku jeśli to jest bez weny to ja jestem chińską królową. Wiedziałam, że jej nie zabije. Ale ten sen br... i prawie się całowali

    Zapraszam do mnie i-back-for-you-darling.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Jejku jesteś genialna! Każdy rozdział mnie zaskakuje, i absolutnie kocham tego bloga! Zawsze będę czekać na nowe rozdziały choćby miał minąć rok :D jeszcze raz super i weny xx~ @Harry_Love_Youu

    OdpowiedzUsuń
  7. Swietny, jak zwykle. Eh wiedzialam ze Harry jej nie zabije! I dobrze ze tego nie zrobił :) czekam na next! @needmy5idiots

    OdpowiedzUsuń
  8. ooo świetne a Harry hohoho :DD bardzo podoba mi sie rozdział i czekam na następny :3 /Wiki

    OdpowiedzUsuń
  9. Rozdzial naprawde swietny !

    OdpowiedzUsuń
  10. Rozdzial swietny!nie moglam sie go doczekac!naprawde masz dar do pisania! Do uslyszenia xxxx

    OdpowiedzUsuń
  11. Rozdział jest genialny! Nie mogłam się doczekać ♥~UniverseHaz

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeeeny jaki świetny !! <3 Nie mogę się doczekać następnego !! :)

    Majka.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie mogę doczekać się kolejnego

    OdpowiedzUsuń
  14. czytam / @ciasteczko_xx

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudowny rozdział, jak każdy zresztą. Nie komentuję każdego rozdziału, przepraszam, poprawię się. Jestem po prostu zbyt leniwa. Przeżywam każdy rozdział, są takie niesamowite, masz ogromny talent i bardzo się cieszę, że założyłaś tego bloga. To była chyba jedna najlepszych podjętych przez Ciebie decyzji.
    Nie mogę doczekać się następnego rozdziału, życzę jak najwięcej weny, bo bez niej rozdział nie powstanie.x

    http://emotionless-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudny rozdział współczuję Erin ;_____;

    OdpowiedzUsuń
  17. Jest świetnie, i nie przejmuj sie mam nadzieje, że wena wróci !
    Kocham.
    @for_me_bitches x

    OdpowiedzUsuń
  18. Perfekcyjne ♡ / @DontSleepWakeUp

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam tego bloga <3 Oby Harry stał się dla niej lepszy :*

    OdpowiedzUsuń
  20. kdfjisdjf boże genialne dawaj szybko nexta , już !

    OdpowiedzUsuń
  21. Zajebisty !!!! !♥♥♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  22. Kocham i jeszcze raz kocham ! Jestem ciekawa co będzie w następnym rozdziale =)
    Pozdro @Mikusia__

    OdpowiedzUsuń
  23. Genialny !!! <3333 Codziennie sprawdzałam czy nie ma nowego rozdziału <3 Kocham to! Błagam pisz częściej ! Uzależniłam się ;ccc CZEKAM NA NEXT <333 /San

    OdpowiedzUsuń
  24. Boże, akcja ze stringami Najlepsza hahha, boże kocham <3 spamuje ci na asku <3 ale to jest takie piękne opowiadanie, i tak gra mi na nerwach ze siedzę przyklejona do sufitu. boże, boże boże, genialne, btw gdzie on ją zabiera że kazał jej założyć sukienkę, kojarzy mi się ona z tym jak była ubrana we śnie, mimo że tamta była w kwiaty. Omg! co on zaś wymyślił?!
    Kocham tw opowiadanie za pewne za 3-4 dni zapytam się kiedy next na asku XD

    OdpowiedzUsuń
  25. ok to jest świetne czytam i czekam na nexta :***

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten rozdział, jak i zresztą cały blog, jest rewelacyjny :)

    http://fifty-shades-of-harry-styles.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Hdksbekwvrjshr *.* Najlepszy ♡ ♥ ♡ ♥

    OdpowiedzUsuń
  28. kjdifseh Genialny <3
    C.

    OdpowiedzUsuń
  29. Harry...ugh kochany idiota i cham.Co mam o nim myśleć??Jest chamem ale czasami jest taki kochany.Haha xD najlepsze były z tymi stringami xD O Boże xDD
    Czekam na nexta :D
    Nwm czy mnie obserwujesz na tt ale jak nie to byś mogła?? @Agata8317 -mój tt
    AgAtA

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetne. Scena z Harrym i stringami - przegenialna *,* Zaczyna się między nimi dziać ! :D Czekam na nn .

    OdpowiedzUsuń
  31. jejku jejku jejku! ta scena jak mieli się pocałować <3333333
    Chce kolejny rozdział i to jak najszybciej! :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Jezu Sylf. Ty jestes cudowna, do ty pory nie moge uwierzyc ze cie znam :D. Boze rozdzial cudowny !! Brak weny ? Ty nie wiesz co to jest :P oh no to chyba tyle luv ya Ola :*

    OdpowiedzUsuń
  33. Czytam i nie mam zamiaru przestać.świetny rozdział, jak zawsze.
    envy-niall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Świetnie piszesz, jak dla mnie troche za mało sie działo w tym rodziale ale ogólnie ok :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetny rozdział 😁
    Już nie mogę doczekać si NN 😉

    OdpowiedzUsuń
  36. Cudowny blog i super piszesz. Czekam na next <3 / @lovely_carrots_

    OdpowiedzUsuń
  37. Świetny rozdział, uwielbiam twojego bloga. Już nie mogę się doczekać następnego ♥
    @czekolin

    OdpowiedzUsuń
  38. klfewjfhnweondfdjkadawaqda <333333 Masz talent dziewczyno! Nie marnuj go. KC <3 Czekam nn ;)))

    OdpowiedzUsuń
  39. Przeraziłam się tym snem. Rozbawiła mnie ta scena z bielizną.
    Kurcze nie mogę rozgryźć Stylesa.
    Wspaniały rozdział.
    Czekam na next
    @JustinePayne81

    OdpowiedzUsuń
  40. Jejciu piszesz to tak sufhdshfcsjdfjsajfc pop rpostu masz talent proszę żebyś dodała jak najszybciej następną część :3 <3333 /P.

    OdpowiedzUsuń
  41. Super kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  42. Genialny rozdział nigdy bym nie pomyślała że był pisany bez weny :D <3

    OdpowiedzUsuń
  43. Więc przeczytałam, rozdział jest w miarę dobry nawet jak na taki Twoim zdaniem, bez weny! :) Dajesz radę :>

    OdpowiedzUsuń
  44. Twoje rozdziały nigdy nie rozczrowują :) Ten również zdecydowanie nie. Ciekawa jestem, o co chodzi z tą kiecką :D Życzę dużo weny i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  45. aww genialny rozdział *.* ciekawe co Styles wykombinuje w następnym :D
    czekam z niecierpliwością!:) @inswadnes xx

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja ninja się ujawniam. W końcu o to prosiłaś :) Jeżeli ten rozdział był pisany z przymusu to kobieto jesteś NIESAMOWITA!!! Czekam na nowy rozdział. Weny, buziole.
    @monAchilles

    OdpowiedzUsuń
  47. Super rozdział. Trochę takiego kochanego opiekuńczego Harryego♥ czekam na kolejny rozdział ,buziaki @bianka_x3

    OdpowiedzUsuń
  48. wow! Świetny rozdział! Czytam! Czekam na nexta!
    ♥ ;-*

    OdpowiedzUsuń
  49. Jak super, że to był tylko sen! <3

    OdpowiedzUsuń
  50. Kocham!!! Ale się wystraszyłam na początku! XD XD XD Czekam na następny rozdział! Weny kochanie! :** ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  51. Wow świetny <33!

    OdpowiedzUsuń
  52. Matko nooooooooo
    Czy on ją zabije?Czy się w sobie zakochają?Czy ona ucieknie?Czy on puści ją wolno?
    Dowiem się tylko przy następnych rozdziałach,wiec pisz szybko :P

    OdpowiedzUsuń
  53. rozdział genialny :D
    czekam na next @givemehazz

    OdpowiedzUsuń
  54. cudowny awww mogli się pocałować :p czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  55. czekam na ciąg dalszy ;p

    OdpowiedzUsuń
  56. super ale nie wierze ze ona jest taka glupia zeby sie z nim calowac XD

    OdpowiedzUsuń
  57. Ten rozdział jest cudowny *.*

    OdpowiedzUsuń
  58. Rozdzial swietny ! <3
    Jak najszybciej next ! :*

    OdpowiedzUsuń
  59. czytam ZAWSZE ale nie koniecznie komentuję, ale jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Zaczelam czytac, jest cudowny. Weny zycze i moglabys dawac wiecej dialogow, a mniej opisow, ale to tylko jak dla mnie :) Generalnie cudownie piszesz. ~Madzik

    OdpowiedzUsuń
  61. Boże Genialny!!! Piszesz fenomenalnie! Masz prawdziwy talent! Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału. Umrę z ciekawości co będzie się działo w 14 !! ♥♥
    Przy okazji zapraszam do mnie :)
    http://time-harry-styles-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  62. Boże O.O ITS MEDŻIK! <3 Kocham to ff awwww <3 mogłabym czytać i czytać bez końca <3 z niecierpliwością czekam na nexta :D
    zapraszam też na moje ff <3
    http://lost-in-the-feelings.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  63. awwww....^^ kolacja ???? wspólny wypad ?
    czkm na następny !!!!
    Myszka ♥

    OdpowiedzUsuń
  64. Genialny jak każdy <3<3<3<3<3 czekam na nexta <3<3<3<3:D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  65. Telefon Harry'ego mnie wkurzył.
    Serio.
    TYLE od pocałunku..TYLE..Nosz.. -.-
    OGOLNIE TO OCZYWISCIE SUPER ROZDZIAL *-*
    Pozdrawiam. / @Unpredictablees

    OdpowiedzUsuń
  66. Czytam ;* informuj ----> @klaudia537

    OdpowiedzUsuń
  67. Błagam pisz jak najszybciej kolejny <3 To jest niesamowite. A i cieszę się, że założyłaś ask'a dla bohaterów. To takie 'fajne' napisać do nich XDD Kochaaam <3 CZEKAM NN ;)

    OdpowiedzUsuń
  68. Ten rozdział był genialny<3 Jestem coraz bardziej zakochana w Twoim opowiadaniu:)
    @Kayka_U

    OdpowiedzUsuń
  69. Prawie pocałowali! Awwwwww <3 Fantastyczny rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń
  70. Świetny i to nie prawda,że nie miałaś weny :*

    OdpowiedzUsuń
  71. jak ty nie miałaś weny to ja jestem Jennifer Lopez. Jestem 97 komentarzem i ty śmiesz twierdzić, że coś ci nie wyszło. I hańba ci za to, że nie ma mnie u cb w polecanych. Ja cie mam! Zapraszam do mnie http://nightgiveup.blogspot.com/#_=_ http://dlacze.blogspot.com/#_=_ ~ Nicole Johnson

    OdpowiedzUsuń
  72. OMGGG !! Świetne !!! <3333 Wow jestem tutaj 99 osobą XDD
    Kc<3 Pisz szybko następny :)))

    OdpowiedzUsuń
  73. Cudowne. Pisz szybko następny.
    Kisses
    Mona

    OdpowiedzUsuń
  74. Czytając ten rozdział miałam wrażenie, że to jest ten kiedy Erin się pocięła... Strasznie dziwnie mi się czytało :) ale rozdzial boski @victoriaakalife

    OdpowiedzUsuń
  75. Cudowny rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń
  76. Boski *-* czekam na next <333

    OdpowiedzUsuń
  77. Super ! chcę następny ;)

    OdpowiedzUsuń
  78. świetny rozdział ,staram się być na bierząco z Twoimi wpisami :)
    jeśli miałabyś odrobinę czasu to oceń to co piszę ja :)

    http://onecurlyboy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  79. QWEghnjlskfjgerjma yjhnjku8uwjnerjgfu8ehbrnushwbd8 ZAJEBISTEEEE

    OdpowiedzUsuń
  80. Cóż mam trzy postulaty (ostrzegam mogę trochę zrzędzić, ale nie może być tak cukierkowo bo i tak wszyscy wiemy, że jesteś najlepsza:*) a więc: po 1) rozczarował mnie sen, bo już po przeczytaniu pierwszego zdania było wiadomo, że to co opisujesz jest snem, który koniec końców nie wiele wniósł a zajął znaczną ilość tekstu. Po 2) pisz trochę dłuższe rozdziały, bo jak tylko zaczyna się rozkręcać to już się kończy i po 3) błagam dodaj next w przeciągu tygodnia bo w przeciwnym razie zwariuję! Kochanie, mam nadzieję że jesteś świadoma, że te słowa krytyki nie oznaczają iż ten rozdział uważam za nie udany bo jak wszystkie inne jest naprawdę dobry! P.S wiesz co jest najlepsze? To, że czytając tak krótki tekst targają mną tak różne emocje od strachu po smutek aż do rozbawienia i zdenerwowania (wywołanego nagłym zakończeniem oczywiście ;P) pozdrawiam i jak zawsze życzę ci duuużo weny ;* / M.

    OdpowiedzUsuń
  81. Omom *_* Chce już kolejny. :D

    OdpowiedzUsuń
  82. Ty to nazywasz brakiem weny? Kochana ten rozdział zdecydowanie jest the best, szczególnie końcówka, już nie mogę się doczekać az zacznie iskrzyć tak serio pomiędzy nimi! ! Kocham twoje opowiadanie, lubię takie fanfiktiony, hazza i ta jego ciemna strona! !

    OdpowiedzUsuń
  83. Super :D Next :)

    OdpowiedzUsuń
  84. Świetny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  85. kooooooooocham twojego bloga i to jak piszesz!
    czytam każdy rozdział :) x

    OdpowiedzUsuń
  86. Czytam i uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  87. Hihi , cudowny . Jutro ma byc nn albo cie znajde i zabije.

    OdpowiedzUsuń
  88. Zostałaś nominowana do Liebster Blog Award, więcej u mnie na blogu
    http://never-let-mi-go.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  89. Boże *_* Cudo <3
    https://twitter.com/LoveMyStylesx

    OdpowiedzUsuń
  90. fglsdxafgxia <3
    Wiesz, że cudo ♥

    OdpowiedzUsuń
  91. Boski <3 dalej weny zycze :-*

    OdpowiedzUsuń
  92. Boszzzz... Jesteś niesamowita :D Roździał przepiękny :D Czekam na next :D

    OdpowiedzUsuń
  93. Komentuję <3
    http://life-has-become-a-failure.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  94. Świetny rozdział! Twój blog jest jednym z lepszym, jakie kiedykolwiek czytałam:) Nie mogę się doczekać następnego rozdziału;)

    W wolnych chwilach zapraszam do mnie: http://new-story-about-death-fanfiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  95. kocham<3 czekam na next :) :* :*

    OdpowiedzUsuń
  96. Końcówka jak zwykle powala na kolana, a ja dzień w dzień sprawdzam czy nie dodałaś już nowego :) Mam nadzieję, że szybko się pojawi bo już nie wytrzymuję! :D xx

    OdpowiedzUsuń
  97. Nie mogę doczekać się następnego rozdziału, pisz szybko :-)

    OdpowiedzUsuń
  98. nieśle :D
    zapraszam wszystkich na mojego aska http://ask.fm/Patii322:D:**

    OdpowiedzUsuń
  99. O matko ! Super !! <3
    Nie mogę się doczekać następnego !!

    OdpowiedzUsuń
  100. Świetny, błagam Cię- pisz dalej

    OdpowiedzUsuń
  101. Cudowny jak zawsze, czekam z niecierpliwością <3

    OdpowiedzUsuń
  102. świeetny blog ! zapraszam do mnie !
    http://dark-creatures9.blogspot.com/?m=1
    Olivia to siedemnastoletnia dziewczyna, która straciła obojga rodziców w wypadku samochodowym z niewyjaśnionych przyczyn. Nigdy nie znaleziono ciał jej rodziców. Po tym straszliwym wypadku co noc słyszy szepty, śnią się jej fragmenty z wypadku rodziców. Wkrótce spotyka w szkole chłopaka. Niejakiego Nialla, który nie jest do końca człowiekiem. Wkrótce ginie jej babcia. Olivia będzie musiała uciekać, ktoś będzie chciał zabrać jej najcenniejszy dar jakim jest życie. Osiemnasty księżyc już blisko. Czy Niall uratuje Olivię. Czy Olivia uratuje Niall'a? Tego wszytskiego dowiecie się czytając http://dark-creatures9.blogspot.com/?m=1 .
    ''Koło losu i tak nas wszystkich zniszczy'' .

    OdpowiedzUsuń
  103. Supppper!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  104. Genialny rozdział <3

    @julcia_mala_200

    OdpowiedzUsuń
  105. Czyli ta rana na policzku i na lewej ręce to nie był sen ?

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Layout by Yassmine