09.03.2014

Fifteen




                - Chad? – Spytałam niedowierzając własnym oczom. Co do cholery robił mój przyjaciel w tym klubie w dodatku ze Styles’em?
- Erin? Co ty tu robisz? – Na jego twarzy widoczne było zaskoczenie. Po jego reakcji mogłam wywnioskować, że nie spodziewał się tu mnie. Cóż ja jego też nie.
- Mogłabym Ciebie spytać o to samo… - odparłam mrużąc oczy. Przez chwilę mierzyłam go podejrzliwym wzrokiem, aż w końcu nie wytrzymałam i rzuciłam się w jego ramiona – Nawet nie wiesz Chad jak się za tobą stęskniłam – wyszeptałam chowając twarz w zagłębie jego szyi. Mimowolnie się uśmiechnęłam, gdy do moich nozdrzy dotarł znajomy zapach perfum chłopaka. Nie mogłam uwierzyć, że on tu jest. Nie zdawałam sobie nawet sprawy z tego jak bardzo mi go brakowało.
- Spokojnie – zaśmiał się mężczyzna zaskoczony moją nagłą reakcją przytulając mnie do siebie mocniej. Myślę, że spokojnie mogłabym go już tak nazwać. W żadnym stopniu nie przypominał chłopca. Jego ciało było dobrze zbudowane. Przez cienką białą koszulkę mogłam wyczuć jego napięte mięśnie, którymi mnie obejmował, jednak w niczym nie mogły dorównać Harry’emu. – Nic Ci nie jest? Wszystko w porządku? – Zaczął mnie bombardować pytaniami, gdy tylko odsunęliśmy się od siebie.
- Jak widać nadal żyję – zażartowałam, choć i tak nie było w tym nic śmiesznego. Bynajmniej nie dla mnie.
- Nawet nie wiesz jak się cieszę, że Cię widzę. Martwiliśmy się wszyscy o Ciebie.
- Z pewnością ty najbardziej – odparł z kpiną Harry zwracając na siebie naszą uwagę.
- Co? Skąd wy się w ogóle znacie?
- Widzisz Erin ten oto twój przyjaciel – zaczął ignorując moje wcześniejsze pytanie. Chad przez cały czas patrzył na niego błagalnym wzrokiem jakby prosząc, aby nic nie mówił. Na ustach bruneta pojawił się złośliwy uśmiech. Co tu się do diabła dzieje? – Sprzedał mi Cię.
- Słucham?! O czym ty do cholery mówisz?
- Powiedział mi wszystko o tobie. Między innymi to, że będziesz wtedy na imprezie i twój plan zajęć, dzięki czemu znalazłem Cię wtedy pod szkołą, jednak przeszkodziła mi ta blond suka. Jak jej było? – Udał, że się chwilę zastanawia. – Nancy? Mam rację? – Jego uśmiech rósł z każdym wypowiedzianym słowem. Wiedział, że to mnie zrani i był tego absolutnie świadom. -  A to wszystko za 5 tysięcy funtów. Zrobiłem dobry interes, nie sądzisz?
- Powiedz, że to nie prawda - popatrzyłam z niedowierzaniem na Chad’a doszukując się jakiegokolwiek potwierdzenia, że to, co przed chwilą usłyszałam było jedynie stekiem bzdur wyssanych z palca, jednak niczego takiego się nie otrzymałam prócz błagalnego spojrzenia chłopaka.
- Erin ja… - zaczął jednak niemal od razu mu przerwałam.
- Nie dotykaj mnie! – Odsunęłam się odruchowo, gdy próbował dotknąć mojego ramienia – Nie wierzę. Po prostu nie wierzę Jak mogłeś to zrobić? Ufałam Ci! Myślałam, że jesteśmy przyjaciółmi
- Bo tak jest!
- Nie. Przyjaciel nigdy by nie zrobił takiego świństwa.
- Nie chciałem. Ja naprawdę nie chciałem – pociągnął nerwowo za końcówki swoich włosów.
- Nie chciałeś? Takie jest twoje wytłumaczenie? Jesteś śmieszny – splunęłam z pogardą w głosie.
- Nie miałem innego wyjścia, musiałem spłacić dług.
- Zawsze jest jakieś wyjście z sytuacji. Ty po prostu wybrałeś tą łatwiejszą. – Czułam jak atmosfera między nami gwałtownie staje się napięta.
- Wysłuchaj, chociaż całej mojej wersji!
- Tu nie ma, czego słuchać Chad. Wszystko jest jasne. Sprzedałeś mnie. Sprzedałeś za 5 tysięcy. Nie spodziewałam się tego po tobie, myślałam, że stać Cię na więcej niż tylko to.
- Ty myślisz, że to było dla mnie proste? Mylisz się.
- To już nie ważne. Za późno. Już rozumiem, czemu tak nalegałeś, abym przyszła do Ciebie na tą cholerną imprezę.
- Erin… Przepraszam ja… – podszedł do mnie jednak zrobiłam kilka kroków do tyłu chcąc być od niego jak najdalej.
- Nie kończ. Po prostu nie kończ! Nie chcę Cię słuchać! Nie chcę Cię nawet widzieć! Nigdy więcej się do mnie nie odzywaj! Ufałam Ci. Naprawdę Ci ufałam, a ty bez żadnego wahania popchnąłeś mnie w ręce tego mordercy – wskazałam na Harry’ego, który przyglądał się z małym uśmieszkiem całej wymianie zdań między mną, a chłopakiem. – Brzydzę się Tobą – splunęłam ze wstrętem i jak najszybciej odeszłam. Zamiast wrócić do loży skierowałam się z powrotem do toalety. Nie czułam się gotowa, aby stawić czoło przyjaciołom Harry’ego. Nie w tym stanie. Musiałam na chwilkę ochłonąć i przemyśleć kilka spraw. Z impetem weszłam do pomieszczenia wykafelkowanego białymi płytkami, po czym podeszłam do jednej z kilku wolnych umywalek, nad którymi wisiało jedno wielkie lustro. Podparłszy ręce o jej blat spuściłam głowę w dół głęboko oddychając. Nie miałam nawet siły by uronić, choć jedną łzę. Zdawało się, że wszystkie możliwe już dawno wypłakałam. Udawałam na zewnątrz silną, gdy tak naprawdę w środku byłam jedną wielką ruiną. Jak mogłam kiedykolwiek nazwać, Chad’a swoim przyjacielem? On nawet nie zasługiwał nigdy na to miano. Jak mógł mi to zrobić? Przez niego moje życie zamieniło się w koszmar. Nigdy nie spodziewałabym się po nim takiej rzeczy. Zawiódł mnie na całej linii mety. Słowa Harry’ego ciągle odbijały się echem w mojej głowie. Jak mógł mnie wydać dla jakiś gówno wartych pieniędzy? Czy był aż tak zdesperowany by posunąć się do czegoś takiego? Chciałam sobie wmówić, że nie, ale samo jego zachowanie mówiło za siebie. Był winny. Nic go nie usprawiedliwiało. Nigdy nie wybaczę mu tego, co zrobił. To było wprost niewybaczalne. Dla mnie Chad Ritcher nie żyje. Umarł wraz z poznaniem przeze mnie prawdy. Chyba nigdy nie zrozumiem tego jak postąpił. Dług nie jest wytłumaczeniem. Przyjaciół się nie sprzedaje, a on właśnie to zrobił. Spodziewałam się wszystkiego prócz tego. W jednej chwili ogromnie żałowałam tego, że gdziekolwiek dziś wyszłam. Mogłam zostać w domu, jednak byłam świadoma tego, że Harry by mnie samej nie zostawił. Naprawdę rzadko zostawiał mnie kiedykolwiek samą. Wychodził tylko, gdy miał faktycznie ważną sprawę do załatwienia. Szczerze to nie chcę wiedzieć, co kryje się za tymi ważnymi sprawami. Przypuszczałam kolejne morderstwa, rozboje czy kradzieże… w sumie spodziewałam się wszystkiego. Nic nie mogło mnie już zaskoczyć.
W jednej chwili zostałam kompletnie sama. Nie wiedziałam, komu mogłam ufać. Jedna osoba już mnie zawiodła. Co jeśli Nancy też jest w to zamieszana? Nie, Erin. Popadasz w paranoje. Nancy nigdy by czegoś takiego nie zrobiła. Znam ją od dzieciństwa i wiem, że nie byłaby do czegoś takiego zdolna. To kompletnie nie w jej stylu. Uspokoiwszy swoje emocje odwróciłam się w stronę wyjścia. Podskoczyłam przestraszona, gdy mój wzrok napotkał Harry’ego opierającego się o framugę drzwi.
- W porządku? – W jego głosie mogłam wyczuć nutkę troskliwości, lecz mogłam się zwyczajnie mylić.
- Nie. Nic nie jest w porządku! Właśnie się dowiedziałam, że mój przyjaciel mnie sprzedał! Jak mam się czuć? Mam być szczęśliwa z tego powodu?
- Przykro mi
- Przykro Ci? – Zakpiłam – To wszystko twoja wina! – Podeszłam bliżej by móc spojrzeć mu prosto w oczy – To ty go do tego namówiłeś – złość, która opanowała w tej chwili moje ciało była nie do pojęcia.
- Mógł odmówić, ale tego nie zrobił. Co więcej bez wahania przyjął moją propozycje. Widocznie nic dla niego nie znaczyłaś – uśmiechnął się złośliwie.
- Jak śmiesz tak mówić?! Nic o mnie nie wiesz! To ty jesteś przyczyną tego wszystkiego! To ty zabiłeś moich rodziców, porwałeś mnie, a potem pociąłeś mi twarz i rękę. Jesteś pieprzonym psycholem! – Splunęłam prosto w jego twarz. Gdyby nie alkohol płynący w moich żyłach nigdy nie odważyłabym się wypowiedzieć na głos tych słów. Nagle poczułam jak dłoń Harry’ego z zawrotną siłą ląduje na moim policzku powodując, że moja głowa gwałtownie odchyliła się do tyłu pod wpływem silnego uderzenia. Momentalnie złapałam się za piekące miejsce a w moich oczach zaczęły gromadzić się łzy spowodowane nagłym bólem. Nie zdążyłam nawet zareagować, gdy zostałam popchnięta na lodowatą ścianę przygwożdżona ciałem mężczyzny, który złapał mnie mocno za gardło powodując tym samym, że zaczęło brakować mi powietrza.
- Powiedz jeszcze jedno słowo dziwko, a przysięgam, że skończysz trzy metry pod ziemią – warknął. Jego oczy były niemal czarne, kompletnie nie przypominał tego Harry’ego sprzed kilku minut.
- Puść mnie, jesteś nienormalny! – Zaczęłam się wyrywać.
- Przykro mi, ale to nie ja mam popieprzonego znajomego. Nie moja wina, że nic dla niego nie znaczysz. Jesteś tylko zwykłą dziwką, której nikt nie chce.
- Kłamiesz – wydusiłam z siebie próbując złapać oddech.
- Czyżby? Czy gdybym kłamał Chad by mi Cię wydał? Współczuję twoim rodzicom, że musieli wychować takiego bachora jak ty.
- Przestań. – Z moich oczu momentalnie zaczęły płynąć słone łzy za sprawą dotkliwych słów wypowiedzianych w moją stronę, które działały na mnie jak stos igieł wbijanych w moje serce.
- Mała, biedna Erin będzie znowu płakać? – Zakpił zbyt przesłodzonym głosem. W jego oczach mogłam dostrzec pogardę skierowaną w moją stronę.
- P..puść mnie p…proszę – zaczęłam się dusić pod wpływem braku świeżego powietrza. Moje gardło zaczęło niesamowicie piec, było niczym ogień na pustkowiu. Z moich ust wydostała się seria kaszlnięć i chrząknięć, które dodatkowo doprawiały moje już i tak podrażnione gardło. Nagle poczułam jak śmiercionośny uścisk wokół mojej szyi zelżał sprawiając tym samym, że znów mogłam zaczerpnąć powietrza.
- Następnym razem przemyśl głęboko coś za nim to powiesz na głos – warknął i tak po prostu jak gdyby nigdy nic wyszedł zostawiając mnie w kompletnej dezorientacji. Wzięłam kilka głębokich wdechów zanim mój oddech do końca się unormował. Co właściwie się stało przed chwilą? Położyłam delikatnie rękę w miejscu gdzie była wcześniej dłoń Harry’ego. Czułam się okropnie. Całe moje wnętrzności paliły i czułam suchość w gardle, która była wręcz nie do zniesienia. Byłam w totalnej rozsypce i właśnie to zobaczyłam, gdy podeszłam do lustra. Oczy miałam podpuchnięte od płaczu, a tusz był kompletnie rozmazany pozostawiając czarne smugi na mojej twarzy. Wzięłam kawałek ręcznika papierowego ówcześnie zwilżając go wodą, po czym zaczęłam delikatnie wycierać pozostałości po rozmazanym makijażu. Gdy już udało mi się doprowadzić do normalnego stanu wzięłam głęboki oddech i wróciłam z powrotem do loży. Przy stole był tylko Harry, James i Jake, który gdy tylko mnie zobaczył zaczął posyłać uśmiech w moją stronę.
- Gdzie reszta? – Spytałam bruneta o karmelowych włosach.
- Amanda i Travis postanowili wrócić wcześniej do domu, a Naomi i Mike powinni być gdzieś w tłumie. A Chris jest tam – wskazał na chłopaka obściskującego się z jakąś tlenioną blondynką. Na sam widok mój organizm wywołał odruch wymiotny, który z trudem powstrzymałam. Nie chcąc dłużej patrzyć odwróciłam wzrok w kierunku uśmiechającego się od ucha do ucha Jake’a.
- A ty, co się tak szczerzysz? – Warknął Harry zwracając na siebie naszą uwagę. Patrzył z przymrużonymi oczami na chłopaka obok mnie.
- Co? – Spytał nie rozumiejąc. Brunet otworzył usta by coś odpowiedzieć, jednak zagłuszył go nagły strzał, który przerodził się w ciągłą serię. Momentalnie zostałam pociągnięta przez kogoś w dół zderzając się z twardą posadzką. Byłam kompletnie zdezorientowana. Nagle muzyka ucichła, a ludzie zaczęli głośno panikować chcąc jak najszybciej wydostać się z klubu, który w jednym momencie przerodził się w istną rzeź. Śmiercionośne pociski były kierowane do wszystkiego, co się rusza. Ciała ludzi padały jak muchy za sprawą śmiercionośnych kul trafionych w ich bezbronne ciała. Wszystko, co było zrobione ze szkła natychmiast obracało się w drobny mak pozostawiając za sobą ostre kawałki, które w każdej chwili mogły kogoś skrzywdzić. Moje oczy nie mogły uwierzyć w to, co się właśnie dzieje. To była niczym scena z horroru. Wszędzie były martwe ciała ludzi. Spojrzałam w kierunku gdzie kilka chwil temu był Harry jednak nigdzie go nie mogłam znaleźć. Zaczęłam nerwowo rozglądać się na boki w poszukiwaniu bruneta. Moje ciało w jednej chwili oblało się paniką.
- Spokojnie jestem tu – usłyszałam zachrypnięty głos tuż nad moim uchem. Spojrzałam w bok i zobaczyłam Harry’ego osłaniającego moje ciało. Na mojej twarzy pojawiła się widoczna ulga. Nie wiedziałam kompletnie, czemu przejmuję się jego losem. To było kompletnie bez sensu. Bez sensu było również to, że Harry mnie osłaniał. Czemu nie pozwoli mi zginąć? Czy naprawdę za wszelką cenę chciał by to on mnie zabił, a nie, ktoś inny?  To było wręcz chore. Nagle strzały ucichły pozostawiając za sobą głuchy odgłos, który odbijał się echem od ścian. Wychyliłam ostrożnie głowę zza stołu, który tak na marginesie w żadnym wypadku nie wyglądał już jak stół. Moje oczy spotkały się z makabrycznym widokiem mrożącym krew w żyłach.

CZYTASZ = KOMENTUJESZ




Hej!
Tak jak obiecałam rozdział pojawił się wcześniej. Miałam trochę wolnego czasu więc postanowiłam dla was napisać rozdział. Mam nadzieje że przypadł wam on do gustu. Spodziewaliście się takiego obrotu spraw? Piszcie co myślicie, wasza opinia jest dla mnie naprawdę ważna :)
Pod ostatnią notką zapomniałam wam podziękować za ponad 130 komentarzy pod 13 rozdziałem, więc teraz to nadrabiam. Nie spodziewałam się że aż tyle osób skomentuje to była dla nie naprawdę wielka niespodzianka. Tym bardziej z tego powodu było mi przykro że pod ostatnim rozdziałem było ledwie 60 komentarzy. Nie wiem czy to wina rozdziału który był kiepski czy po prostu odpuściliście sobie z komentowaniem lub zrezygnowaliście z mojego bloga. Mam nadzieje, że to nie ostatnie i nadal jesteście ze mną :D  Z mojej strony to chyba wszystko : )
Macie jakieś pytania do bohaterów? Śmiało piszcie na ich ask’i :)

87 komentarzy:

  1. Super, nie spodziewałam się tego! :D zaskoczyłaś mnie totalnie! Cudowny rozdział, dzięki że dodałaś wcześniej 💞mam nadzieję że niedługo zobaczymy następny, weny kochana xx

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kocham ! rozdział jak zawsze świetny ;) w ogóle nie ogarniam Harry`ego xD czekam na next :* xx

      Usuń
  3. trzecia!!!!! Mam nadzieje że następny za tydzień:):):) Piszesz WSPANIALE

    OdpowiedzUsuń
  4. Owww.... to pewnie jacyś wrogowie Harry'ego. Teraz on będzie przed nimi chronił Erin. To takie słoooodkiee....

    OdpowiedzUsuń
  5. Owww.... to pewnie jacyś wrogowie Harry'ego. Teraz on będzie przed nimi chronił Erin. To takie słoooodkiee....

    OdpowiedzUsuń
  6. Boże! :o W ogóle się tego nie spodziewałam!
    Kurde, najpierw taki zabójczy normalnie Harry, a potem.. zazdrosny o Erin. xd
    Ale się wkurzyłam! Chad! Ty IDIOTO! Nie no serio, trzeba być skończonym idiotą, żeby swoją przyjaciółkę sprzedać..I to mordercy! :o
    Ale koniec był taki..hasiuhguihgsdusdhgshsjdghsdgjhsgd *_____________*
    'Spokojnie jestem tu' Lałam ze szczęścia! Hahah Harry jak szybko zmienia nastrój.. On jest bipolarny, na pewno ;d Boże, ale to było takie romantyczne mogę nawet powiedzieć! No, bo...Obronił ją swoim własnym ciałem i w ogóle! :3 ♥
    KOCHAM! Proszę, napisz szybko kolejny, bo umrę z tego czekania ♥♥♥ Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. AYSFAUTFUYDC!!!! JEZU TRUDNO MI NAPISAĆ JAKIŚ SENSOWNY KOMENTARZ ALE TO JEST BOSKIE OMG!! TYLE SIĘ DZIEJE ŻE AAAAA!!!
    CZEKAM NA NASTĘPNY :D

    ~@smileandwavexx

    OdpowiedzUsuń
  8. Jezu to jest zajebiste, gdyby nie twoj blog to nwm co bym robila :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Boski. Czekam na następny xp

    OdpowiedzUsuń
  10. Boskie <3 czekam na next <3

    OdpowiedzUsuń
  11. O w morde jeża..... *o* *o* *o* jaaaaa chceeemmmmm kolejny !!!!! :**********************************************************************************************

    OdpowiedzUsuń
  12. Zajebiste *.*

    OdpowiedzUsuń
  13. Czekam na kolejny rozdział, mam nadzieję że będzie szybko ;3 <3

    OdpowiedzUsuń
  14. w takim momencie ehhhh
    ale czekam na nexta :))))

    OdpowiedzUsuń
  15. Zajebisty a Harry to chuj...i Chad też XD I spokojnie.. Jestem pewna że nikt nie odszedł tylko po prostu nie chce sie im wysilić i napisać komentarz.. Nie to co ja xd Ja zawsze komentuje xD No to ten... świetny rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  16. HARRY?! PO COŚ TY JA RATOWAŁ?! No ja go nie rozumiem kompletnie!!!!!!!!! Ugh... Brak słów...

    OdpowiedzUsuń
  17. uhuhuhu no to dzieje się dzieje! Nie przestajesz mnie zadziwiać kochanie! To jest świetne... Mogę cię zapewnić że ani jedna osoba po przeczytaniu pierwszego rozdziału nie zrezygnowała z czytania, bo po prostu nie da się od tak sobie zrezygnować. Najwyraźniej niektórzy są na tyle niewdzięczni że nawet nie chce im się napisać paru słów w podziękowaniu za dawkę emocji którą nam dostarczasz... -,- Piszesz w tak wciągający sposób że to aż frustrujące! CZEKAM! / :* M.

    OdpowiedzUsuń
  18. Omg!! To jest świetne!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  19. omfg cudowne slkfjsalf

    OdpowiedzUsuń
  20. Awwww....dawaj next *,*

    OdpowiedzUsuń
  21. O psia kość *.*
    Nie wiem co mam tutaj napisać.
    Genialny? Cudowny? Tak, tak, tak, ale to za każdym razem pisze,a chce być 'oryginalna'. Hmmm może, ze jest nieziemsko przecudowny? Tak czy tak rozdział jest cholera jasna super!!!! :))))
    P.S. czemu Erin spotyka coś takiego???? + życzę weny ;***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. + cheesy-destination.blogspot.com
      zapraszam

      Usuń
  22. cudny rozdział <3 czekam na next !!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. szczerze mam łzy w oczach <333 rozdział jest genialny <333

    OdpowiedzUsuń
  24. Boże, najlepszy rozdział ever. Harry nie powiem, straszny gnojek z niego, ale osłaniał ją i to takie nnjfdvehjsc. Koniec niesamowity <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Moja przepowiednia~zobaczy Chada leżącego w kałuży własnej krwi z wydłubanymi oczami i odciętą głową...nie no,po prostu będzie martwy.Nie wiem dlaczego ostatnio wymyślam najgorsze z możliwych scenerii...Świetny rozdział,czekam na nexta i jestem z tobą ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Normalnie Kryminalne Zagadki Londynu xD. świetny rozdział !!!!

    OdpowiedzUsuń
  27. On jest chory!!Najpierw mówi jej prawdę,potem dusi a następnie chroni.On jest popierdolony!!Ja bym nie wyszła z tej łazienki na jej miejscu.Jak przyjaciel może sprzedać innego przyjaciela??Dla mnie to nierealne...
    Nie spodziewałam się tego za żadne skarby!!
    Mam nadzieje,że pewnego dnia okaże się że to był tylko koszmar :/
    Pozdrawiam i czekam na next :)
    @Agata8317

    OdpowiedzUsuń
  28. Szybko dodałaś rozdział więc zdziwiłam się c; nie przypuszczałam że tak to wszystko się potoczy, ale skończyłaś w takim momencie... nie wytrzymam xd @lovely_carrots_

    OdpowiedzUsuń
  29. Więc tak. Poprzednio nie komentowałam, ponieważ nie miałam pojęcia, że pojawił się nowy rozdział. Poinformowałaś mnie dopiero o tym, więc komentuje ten. Jest super, na prawde bardzo dobrze piszesz, tylko przeszkadza mi to, że Harry skrzywdził Erin nożem, to było straszne. No ale rozdział bardzo dobry. Pozdrawiam i weny. xx @madzik1211

    OdpowiedzUsuń
  30. jest genialny ! dalej ! <3błagam :D @givemehazz

    OdpowiedzUsuń
  31. Rozdział jest super! Nie mogę uwierzyć, że Chad 'sprzedał' główną bohaterkę. Moim zdaniem najlepszym momentem było to jak Harry osłonił Erin pod koniec rozdziału.

    Do następnego xx

    OdpowiedzUsuń
  32. Kocham ten FF, całkowicie się w niego wyciągnęłam. Losy Erin i Harry'ego są tak dziwaczne, ich relacja jest tak bardzo toksyczna i tajemnicza..

    Czekam na kolejne rozdziały z niecierpliwością

    Kocham,
    @HeroHarreh x

    OdpowiedzUsuń
  33. Jezu jakie tragiczne zakończenie. (nie chodzi mi że słabe tylko takie dramatyczne :))
    Genialny *-*

    OdpowiedzUsuń
  34. OMG !! Genialny i wgl. ! Już się nie mogę doczekać następnego !! <3

    OdpowiedzUsuń
  35. OMG !! Genialny i wgl. ! Już się nie mogę doczekać następnego !! <3

    OdpowiedzUsuń
  36. Boże chce już następne ♥
    kocham czytać to ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. brak mi słów po sport cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie wiem czemu ale rycze. To chyba z powodu mojego samopoczucia i dlatego że to jak Harry jej mówił że nikomu na niej nie zależy. Rozdział mega! Harry strasznie dziwnie się zachowuje :-*

    OdpowiedzUsuń
  39. zajebisty :**

    OdpowiedzUsuń
  40. Uwielbiam wszyetkie opowiadania w ktorych Harry jest taki nieobliczalny i niebezpieczny. Tylko we wszystkich opowiadanach, pod koniec Harry zmienia sie w takiego kochajacego i takie tam, wlasnie tego nie lubie, ale jak na razie u ciebie w opowiadaniu nic takiego sie nie dzieje. I chwala ci za to.
    Na prawde super blog i zycze ci abys miala jak najwiecej czytelnikow i komentarzy.
    No i sobie zycze jak najszybszego pojawienia sie rozdzialu ^^

    OdpowiedzUsuń
  41. Genialny !:D Boże dziewczyno Ty to masz talent. Z niecierpliwością czekam na nexta ♥ Extra kocham to ff ♥

    OdpowiedzUsuń
  42. Genialny jak zwykle. Świetnie piszesz. Nie mogę się doczekać kolejnego :-)

    OdpowiedzUsuń
  43. No dobra, przyznam że tego się nie spodziewałam. To musi być koszmarne taki widok, grrr
    Trzymam kciuki za kolejny! :-)

    OdpowiedzUsuń
  44. Superekstraniespodziewany rozdział.

    A może tak nowy troszkę wcześniej? :)

    Po prostu ciekawość zżera mnie jak nigdy i nie mogę się doczekać....

    OdpowiedzUsuń
  45. Super rozdział :) pisz dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  46. To będzię Nancy hahah nie no żartuję już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału :))

    OdpowiedzUsuń
  47. Mmmm! Szybko dodawaj następny! :D

    OdpowiedzUsuń
  48. Jesteś świetna.
    Hahah ja i moja wyobraźnia - moim zdaniem to ten koleś co go Erin zabiła to on zmartwychwstał i postanowił wszystkich pozabijać XD Albo nwm, jacyś koledzy Harrego, albo ci prywatni detektywi co ich rodzice Nancy zatrudnili.

    OdpowiedzUsuń
  49. Niesamowity rozdział. Mam nadzieję, że kolejny pojawi się już niedługo :D

    OdpowiedzUsuń
  50. Cudo *.*

    http://hurt-harrystyles-ff.blogspot.com/
    Zapraszam na nowego całkiem innego ff :D

    OdpowiedzUsuń
  51. Awr! kocham troskliwego Harrego <3 jestes wspaniala! Dziękujemy. :*

    OdpowiedzUsuń
  52. tęskniłam za tym opowiadaniem bardzo cieszy mnie kiedy dodajesz nowy nn niczym dziecko ha ha cóż mogę dodać więcej każdy kolejny rozdział jest świetny i coraz lepszy kocham cię czekam na kolejna dawkę emocji xxx

    OdpowiedzUsuń
  53. Super rozdział!! Czekam na next !!

    OdpowiedzUsuń
  54. o boziu jaki super rozdaział po prostu nie mam pojęcia czym jeszcze mnie zaskoczysz

    OdpowiedzUsuń
  55. Kocham cie!!!!

    OdpowiedzUsuń
  56. Nie moge zrozumiec postepowania Harrego. Widac, ze walczy ze soba wewnetrznie, bo czuje cos do Erin, ale dusic ja i bic?! Jak ona moze sie w nim zakochiwac?! Piszesz swietnie, kiedy mozna spodziewac sie nastepnego rozdzialu? :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Łoo super :*

    OdpowiedzUsuń
  58. ale sie wleczesz z tymi rozdziałami !

    OdpowiedzUsuń
  59. Boże rozdział boski! <3
    Mam nadzieję, że następny dodasz niebawem! :))x

    OdpowiedzUsuń
  60. Rozdzial niesamowity *.* jezu kto tak strzelal. Boje sie o Harrego i Erin. Ja ch ce next :( xx @needmy5idiots

    OdpowiedzUsuń
  61. Rozdzial niesamowity *.* jezu kto tak strzelal. Boje sie o Harrego i Erin. Ja ch ce next :( xx @needmy5idiots

    OdpowiedzUsuń
  62. AAAAAAA to było cudowne, świetne, fantastyczne, genialne i nwm co jeszcze *o* Boziu nie mogę się doczekać następnego ! Kocham <3
    Maja.

    OdpowiedzUsuń
  63. jezem z ciebie dumno ! :D

    OdpowiedzUsuń
  64. Jeny... coo sie dzieje? WTF? KOGO ONA DO HUJA ZOBACZYLA??

    OdpowiedzUsuń
  65. Kocham ten blog *.*
    Czekam na następny rozdział <3
    /Madzik

    OdpowiedzUsuń
  66. Zostałaś nominowana do Liebster Awards! Więcej informacji znajdziesz tu: http://1d-believeinyourself.blogspot.com/2014/03/liebster-award-2_15.html :)))

    OdpowiedzUsuń
  67. Czasem zdarza się miłość nie z tego świata. Naprawdę nie z tego świata...

    Zayn jest tajemniczy i zabójczo przystojny. Nic dziwnego, że szesnastoletnia Kansas uległa jego urokowi. Niemal natychmiast w jej życiu zaczęły dziać się rzeczy, których nie da się wytłumaczyć. Chyba, że...
    Chyba, że ktoś wie, że znalazł się w samym środku bitwy. Bitwy, którą od wieków toczą Upadli z Nieśmiertelnymi. O Twoje życie.

    Ale cicho sza... Są tajemnice, o których mówi się tylko szeptem..

    Zapraszam na http://szeptem-fanfiction.blogspot.com/
    Liczę na szczerą opinię, no i oczywiście jak opowiadanie się spodoba zachęcam do obserwowania.
    Dziękuję xx

    OdpowiedzUsuń
  68. Cudo! Pisz dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  69. Wspaniały. Zawiodłam sie przyjacielem Erin.
    I kto strzelał?
    Rozdział bardzo ciekawy.
    Już nie moge się doczekać kolejnego rozdziału
    @JustinePayne81

    OdpowiedzUsuń
  70. A mogę ci jebnąć? Martwisz się 60 komentami, a ja mam zaledwie siedem pod rozdziałem. Rozdział genialny. Masz chore schematy - tak, to komplement :)
    Zapraszam do mnie http://dlacze.blogspot.com/#_=_
    http://jungle-roar.blogspot.com/#_=_
    http://nightgiveup.blogspot.com/#_=_ ~Nicole Johnson

    OdpowiedzUsuń
  71. kiedy nast???? plis odpisz

    OdpowiedzUsuń
  72. Huhuhuhuhu ;3 Jak oni się kochają <3

    OdpowiedzUsuń
  73. KOCHAM, KOCHAM, KOCHAM! Świetny rozdział, tak jak i cały blog. ;> Zapraszam do siebie--- > http://harrystylescrazymonserbeat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  74. ohhh najlepszy koniec jak Harry osłaniał Erin ;) czekam aż w końcu się w niej zakocha :D

    OdpowiedzUsuń
  75. Cześć, słoneczko!
    Chciałam zaprosić Cię na mojego bloga, który mam wielką nadzieję, że Ci się spodoba!:)
    Liczę, że spodoba Ci się i mam nadzieję, że zostawisz po sobie jakiś szczery komentarz:) http://lastbreath-fanfiction.blogspot.com/ x

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Layout by Yassmine