21.04.2014

Seventeen

RADZIŁABYM PRZECZYTAĆ NOTKĘ POD ROZDZIAŁEM, BO OD TEGO ZALEŻY CZY POJAWI SIĘ KOLEJNY ROZDZIAŁ





                Pod wpływem adrenaliny płynącej w moich żyłach odwróciłam się twarzą do Luke’a tylko po to by po chwili moje kolano z siłą uderzyło w jego krocze. Z ust mężczyzny zaczęły wydobywać się jęki spowodowane moim nagłym uderzeniem, a jego ciało upadło na kolana zaciskając ręce wokół obolałego miejsca mając prawdopodobnie nadzieję, że to pomoże, choć trochę zmniejszyć ból.
- Ty mała dziwko – wysyczał próbując złapać oddech. Jego głos był w pełni przesiąknięty jadem.
Nie mogłam nic poradzić na to, że na mojej twarzy pojawił się mały uśmiech. Widok skulonego blondyna dawał mi satysfakcję, której nigdy wcześniej nie doświadczyłam. Nie w taki sposób. Pierwszy raz w swoim życiu kogoś uderzyłam. Nigdy wcześniej nikogo nie skrzywdziłam celowo. Być może to, dlatego, że nie miałam takiego powodu. Wiedziałam, że to, co zrobiłam było w pewnym sensie złe, ale w tym wypadku nie miałam innego wyjścia. Walczyłam w samoobronie. Nie mogłam pozwolić by tak po prostu bezkarnie mnie obmacywał, a potem zabił. Nic nie mogłam poradzić na to, że nie odczuwałam wyrzutów sumienia. Wręcz przeciwnie. Cieszyłam się, że to zrobiłam. Pierwszy raz od bardzo dawna byłam dumna z siebie. Zawsze to ja byłam ukazywana w tej słabszej pozycji a teraz było zupełnie na odwrót. Teraz ja byłam górą. I co najgorsze podobało mi się to.
Wszystko działo się w jak gdyby przyspieszonym tempie. Nim się spostrzegłam zostałam odepchnięta przez Harry’ego na bok, a po chwili sam stał nad blondynem chwytając go za kołnierz i podnosząc do pionu tak, że stali na równi ze sobą.
- Chyba nie myślałeś, że to Ci się uda
-  Szczerze? Miałem nadzieję, że uda mi się ją przelecieć – uśmiechnął się w drwiący sposób. Mogłam dostrzec jak mięśnie Harry’ego się spinają a szczęka napina. – Pieprzyłbym ją całą noc dopóki któreś z nas nie straciłoby przytomności – kontynuował Luke. Jego słowa przyprawiały mnie o mdłości. Sama myśl o tym, co mówił sprawiała, że miałam ochotę zwrócić wszystko, co miałam wcześniej w żołądku. Widziałam jak brunet jest na granicy wytrzymałości, a blondyn zaczynał ją przekraczać. Z otwartymi ustami obserwowałam jak pięść Harry’ego zderza się z twarzą blondyna w rezultacie, czego mężczyzna zachwiał się lekko do tyłu, a z jego nosa zaczęła tryskać krew. Chłopak zaśmiał się kpiąco wycierając czerwoną substancję o rękaw kurtki. Ciecz ciągle wypływała z jego nosa brudząc przy tym materiał jego szarej koszulki. Wyglądało to tak jakby ból nie robił na nim najmniejszego wrażenia. Celowo prowokował Harry’ego tylko nie rozumiałam, co chciał przez to osiągnąć.
- Jak myślisz wolałaby od tyłu czy klasycznie? A może sami ją o to spytamy? – Tym razem Harry nie wytrzymał i rzucił się na Luke’a zaczynając go okładać pięściami. Wściekła furia opętała jego ciało i w tym momencie wiedziałam, że był zdolny do wszystkiego. To była prawdziwa strona Styles’a i Luke właśnie ją obudził. W jednej chwili chłopak został przez niego powalony na ziemię, a jego ciało bezwładnie leżało nad brunetem, który wciąż nie przestawał zadawać mu ciosów. Dlaczego on nie próbował się bronić? Nie oddał ani jednego uderzenia. Leżał i tak po prostu przyjmował kolejne trafienia. Co było z nim nie tak? Normalny człowiek próbowałby się w jakikolwiek sposób bronić, a on nic. Nawet nie zareagował. Normalny człowiek nie prowokowałby również Harry’ego. Dobrze wiedział, do czego był zdolny. Wszystko, co mówił, robił specjalnie spodziewając się dokładnie takiej reakcji z jego strony. I doskonale udało mu się ją osiągnąć. Tylko, jaki był w tym jego cel?  Chciał zostać martwy?
Styles zadawał mu coraz to nowsze ciosy celując gdzie tylko popadnie począwszy od brzucha, a kończąc na twarzy, która była już niemal cała posiniaczona oraz we krwi. Nie przypominał w tej chwili tej samej osoby, która jakiś czas temu mnie przytulała. Wyglądał jak wtedy, gdy spotkałam go po raz pierwszy. Wyglądał jak morderca, którym w rzeczywistości cały czas był. W pewnym momencie dotarło do mnie, że jeszcze kilka ciosów, a brunet mógł zabić Luke’a. Z jednej strony chciałam, aby zginął, ale z drugiej coś mi na to nie pozwalało. To byłam stara ja. Tą, którą byłam przed spotkaniem Harry’ego na swojej drodze. Nowa ja chciała, aby blondyn cierpiał i zapłacił za wszystko. Tylko, która strona była prawdziwą mną? Czego tak naprawdę chciałam?
Miałam potrzebę zainterweniowania w jakikolwiek sposób, zrobienia czegokolwiek by Harry przestał go ranić, ale moje nogi sprawiały wrażenie wrośniętych w ziemię. Kompletnie nie mogłam ruszyć się z miejsca, ani wydobyć z siebie żadnego dźwięku. Czułam jak głos uwiązł mi w gardle, a nogi zaczęły drżeć ze strachu. W jednej chwili stały się jak z waty, a każdy najmniejszy podmuch wiatru mógł mnie powalić na ziemię. Po moich policzkach spływały słone łzy, których za nic w świecie nie mogłam zatrzymać ani nawet nie chciałam tego robić. Ból i łzy powoli stawały się moim porządkiem dziennym. Przyzwyczaiłam się do nich tak samo jak do obecności bólu. Chociaż czy kiedykolwiek można się do niego przyzwyczaić? To tak jakby ktoś powiedział, że bycie ranionym sprawia mu przyjemność.
Patrząc na ledwo żywego blondyna pod ciałem Harry’ego, który nadal nie przestawał go bić coś we mnie drgnęło. Mimo że ten człowiek jakieś 5 minut próbował mnie zabić to nie zasługiwał na śmierć. Nikt na nią nie zasługiwał. Choć nie znałam jego całego życiorysu wiedziałam, że nie mogłam pozwolić by umarł. Rozum i rozsądek podpowiadał mi abym go nie broniła, bo z pewnością odebrał życie większej ilości osób niż mogłabym policzyć na palcach, jednak serce mówiło mi zupełnie, co innego. Nie miałam pojęcia, co mną w tej chwili kierowało. Współczucie? Wyrzuty sumienia? To raczej nie to. To było zupełnie coś innego, czego sama nie mogłam w tej chwili rozszyfrować. Wiedziałam tylko, że było to dokładnie to samo, co wtedy, gdy strzeliłam w tamtego mężczyznę, który próbował zabić Harry’ego w jego domu.
- Harry przestań zabijesz go! – Odważyłam się krzyknąć modląc się w duchu, aby mnie posłuchał. Jednak on zdawał się nie słyszeć moich słów lub po prostu je ignorował. Wyglądał jakby wpadł w jakiś trans, z którego nikt nie mógł go obudzić.
Nie mogąc dłużej patrzyć jak na moich oczach ginie kolejna osoba podbiegłam do Harry’ego siedzącego okrakiem na blondynie, którego w dalszym ciągu okładał pięściami, po czym złapałam go mocno za ramie odciągając go od ledwo żywego mężczyzny. Nie byłam pewna swoich ruchów. Bałam się, że swój gniew może rozładować na mnie. Nie miałam pojęcia, do czego mógł być zdolny w takim stanie. A z doświadczenia i własnej intuicji wiedziałam, że mógł zrobić absolutnie wszystko. Ręka bruneta momentalnie zastygła w miejscu, gdy tylko poczuł moją drobną dłoń oplatającą jego ramię.
- Wystarczy już Harry. Proszę chodźmy stąd. – Powiedziałam błagalnym tonem. Nie chciałam spędzić tutaj ani minuty dłużej. Chciałam wrócić z powrotem do domu, gdzie bylibyśmy oboje bezpieczni z dala od tego całego zamieszania. Miałam dość wrażeń jak na dzisiejszą noc i chciałam jak najszybciej o tym wszystkim zapomnieć.
- Masz rację, wystarczy. – Odpowiedział wstając z ledwo żywego Luke’a. – Ale najpierw dokończę to, co zacząłem.
Na chwilę zapalił się we mnie mały promyk nadziei, który zgasł równie szybko jak się pojawił. Miałam nadzieję, że Harry w końcu odpuści, ale czy nadzieja nie jest matką głupich? To morderca. A mordercy tak łatwo nie odpuszczają. A przynamniej nie Harry Styles.
Mężczyzna złapał Luke’a za szmaty stawiając go do pionu, a następnie popychając na ścianę. Chwycił go za kark przystawiając mu pistolet do skroni, który wyjął z kieszeni spodni.
- Jakieś ostatnie życzenie, Luke?
- Zaliczyć twoją dziwkę – Uśmiechnął się w arogancki sposób odsłaniając zęby, które były zabarwione krwią.
- Życzę powodzenia. A teraz żegnaj, Luke. – Uśmiechnął się w sztuczny sposób, po czym pociągnął za spust. Po pomieszczeniu rozległ się głośny strzał, który ranił moje bębenki słuchowe. Kula trafiła blondyna prosto w głowę, która za sprawą pocisku gwałtownie odchyliła się do tyłu. Krew trysnęła z jego czaszki na wszystkie możliwe strony zostawiając czerwone ślady na ścianie i podłodze. Jego ciało bezwładnie opadło na ziemię, gdy Harry puścił jego kark. Moje oczy były znacznie rozszerzone, gdy obserwowałam całą sytuację. Odruchowo przyłożyłam dłoń do drżących warg powstrzymując krzyki chcące wydostać się z moich ust.
Nie żył. Ten człowiek nie żył. Zginął przed chwilą na moich oczach, a ja nie zrobiłam nic by powstrzymać przed tym Harry’ego. Mogłam go uratować. Mógł dalej żyć. To nie musiało tak się skończyć. Co najgorsze to wszystko było z mojej winy. Łzy ciągle beztrosko spływały po moich policzkach rozmazując resztki makijażu. Moje oczy chciały wymazać z pamięci obraz, którego przed momentem byłam świadkiem. Nie mogłam uwierzyć, że go zabił. Zrobił to tak jakby to była najnormalniejsza rzecz na świecie. Nawet na sekundę się nie zawahał. Dla niego to nie było nic nadzwyczajnego. Był potworem, a to był jego zawód. Jeśli mordowanie ludzi można by oczywiście nazwać zawodem.
Obserwowałam wciąż z wyraźnym szokiem wymalowanym na twarzy jak Harry wkłada pistolet z powrotem do kieszeni swoich czarnych spodni, a następnie odwraca się w moim kierunku. Mężczyzna popatrzył na mnie bez żadnego uczucia jakby przed chwilą nic się nie wydarzyło. Zrobił kilka kroków w moim kierunku, jednak ja odruchowo cofnęłam się w tył chcąc utrzymać jak największą odległość między naszymi ciałami. Bałam się go. Przerażał mnie w każdym możliwym calu. Wiedziałam, że nie chcę mieć z nim nic wspólnego. On zabił człowieka. Zabił moich rodziców. Chce zabić mnie. To nie jest dobrym połączeniem. On nie jest dobry.
- Erin… - zaczął jednak od razu mu przerwałam.
- D-dlaczego to zrobiłeś? – Mój głos gwałtownie się załamał.
- Chciał Cię zabić – odparł jakby to było najzwyczajniej w świecie oczywiste.
- Co nie oznacza, że ty musiałeś zabić jego! – Wykrzyczałam wściekła. Nie mogłam uwierzyć, że był takim egoistą. Czy dla niego ludzkie życie nic nie znaczy? Boję się pomyśleć, jaką wartość ma dla niego własna matka. Czy ją też by zabił gdyby mu się sprzeciwiła?
- Zasłużył na to, co go spotkało
- Jesteś potworem – w moim głosie można było dostrzec odrazę. Nie wiem czy jakiekolwiek słowa mogłyby opisać moją nienawiść do tego człowieka. Był wszystkim, czego chciałam się pozbyć ze swojego życia. Chciałam, aby zniknął raz na zawsze. Aby zostawił mnie w spokoju i już nigdy nie wrócił. Czy proszę o zbyt wiele?
- Ty nic nie rozumiesz. On był złym człowiekiem!
- To nie ma żadnego znaczenia! Miał prawo żyć, a ty mu na to nie pozwoliłeś!
- Erin… posłuchaj mnie – zbliżył się do mnie by dotknąć mojej dłoni jednak od razu ją cofnął, gdy wyraziłam swoją niechęć robiąc unik przed jego dotykiem.
- Nie waż się mnie dotykać – wysyczałam zaskakując Harry’ego jak i samą siebie.
- Kochanie, zmień ton. – Jego humor nagle diametralnie się zmienił, a strach na nowo ogarnął wszystkie moje kończyny uniemożliwiając jakikolwiek mój ruch. Jednym susem zmniejszył dzielącą nas odległość, a następnie mocno chwycił dłonią mój podbródek unosząc go tak abym na niego spojrzała. Złowrogie iskierki zatańczyły w jego szmaragdowych oczach, kiedy na mnie popatrzył.
- Chyba przez ostatni czas zbyt często byłem dla Ciebie miły, a teraz pozwalasz sobie na zbyt wiele. – Warknął prosto w moją twarz – Myślę, że należy Ci się kara. – Zaczął gładzić drugą ręką mój policzek. Po moim ciele przeszło stado dreszczy spowodowanych jego dotykiem. Jego włosy były delikatnie poburzone, a kilka pasem opadało mu na czoło, jednak nie przejął się zbytnio tym, aby je poprawić. Ostatnie słowa mężczyzny sprawiły, że mimowolnie się w sobie skuliłam. Bałam się, co może kryć się za ich znaczeniem. Kolejna tortura? A może coś zupełnie nowego? Jedno wiedziałam na pewno. Cokolwiek to było nie wróżyło nic dobrego.
- Styles, skończyliśmy – usłyszałam zza pleców bruneta wybawczy głos Jake’a. Z ulgą westchnęłam, gdy Harry zdjął ze mnie swoje dłonie, a sam odwrócił się w stronę chłopaka skupiając całą swoją uwagę na nim. Z grymasem na twarzy zaczęłam pocierać bolące miejsce, gdzie jeszcze chwilę temu była zaciśnięta jego ręka. Wciąż czułam w tym miejscu piekące odciski jego palców.
- Dobra robota – dopiero teraz zauważyłam, że odgłosy strzelaniny już dawno ucichły, a jedynym śladem po niej były martwe ciała mężczyzn, którzy wcześniej napadli na klub oraz przypadkowych imprezowiczów. Zastanawiałam się, jakim cudem ta dwójka chłopaków dała sobie radę z tymi ludźmi. Było ich wiele. Zbyt wiele jak na tylko dwie osoby.
- A co z Luke’iem? – Odezwał się tym razem James, który dopiero, co zjawił się obok nas.
- Będzie gnić sobie w ziemi. – Wskazał na martwego blondyna leżącego pod ścianą. Wciąż nie mogłam przyzwyczaić się do widoku jego krwi. Była wszędzie. Nie mogłam pozbyć się z głowy obrazu jego rozstrzeliwanej głowy. To wszystko powracało do mnie niczym uporczywy bumerang, którego za żadne skarby nie mogłam się pozbyć.
- A więc tak kończą tacy jak on – zaśmiał się James, a reszta mu zawtórowała. Co z nimi było nie tak? Czy oni nie mieli żadnych uczuć? I co miał na myśli mówiąc tacy jak on? Z pewnością było wiele rzeczy, o których nie miałam zielonego pojęcia. I szczerze mówiąc nie byłam pewna czy kiedykolwiek chciałam się ich dowiedzieć. 
- Posprzątajcie tutaj, a ja się nią zajmę
- Słuchaj stary nie obraź się, ale myślę, że wystarczy jej wrażeń jak na dzisiejszy dzień. Powinieneś zostawić ją w spokoju. – Zaskoczył mnie swoją wypowiedzią Jake.
- Nie będziesz mi mówił, co mam robić – warknął wyraźnie rozdrażniony Harry – Będę z nią robił, co mi się podoba.
- Spokojnie, chciałem tylko pomóc. – Rozłożył ręce w geście poddania.
- Nici mi z twojego bezużytecznego gadania. Lepiej żebyś wziął się do roboty i to posprzątał zanim przyjadą gliny – wskazał na bałagan za chłopakiem. Byłam wdzięczna Jake’owi, że postanowił się wstawić za mną. Był pierwszą osobą, która to zrobiła. Może to też, dlatego, że wcześniej nie miał, kto tego robić?
- Zobaczymy się później tam gdzie zawsze – szarpnął mną niedbale za ramię i wyprowadził z pomieszczenia.
Zimne powietrze opatuliło moją rozgrzaną skórę sprawiając, że pojawiły się na niej widoczne oznaki gęsiej skórki. Na dworze było już kompletnie ciemno, a drogę oświetlały tylko neonowe światła pochodzące z dekoracji klubu oraz kilka przydrożnych latarni. Nie patrząc czy za nim idę brunet wsiadł do czarnego range rovera zasiadając po stronie kierowcy. Z westchnięciem podążyłam w jego ślady zanurzając się w miękkim fotelu samochodu. Mężczyzna bez słowa zapalił silnik, po czym wyjechał z parkingu. Nie myśląc nawet o zapięciu pasów oparłam swoją głowę o chłodną szybę. Między nami panowała cisza, która w żadnym stopniu nie była krępująca. Nie miałam żadnego zamiaru jej przerywać. Była mi ona nawet na rękę. Nie wiedziałam, co mogłabym powiedzieć Harry’emu.
Nieobecnym wzrokiem wpatrywałam się w mijającą przez nas panoramę Londynu. Myślami byłam zupełnie gdzie indziej. Po głowie wciąż chodziły mi wydarzenia z dzisiejszego dnia. Jak dla mnie wydarzyło się zbyt wiele. Najpierw Chad, a później Luke. Po raz kolejny zobaczyłam prawdziwe oblicze Styles’a. Nie byłam pewna ile mogę jeszcze znieść. Mój umysł wciąż nawiedzały obrazy rozstrzeliwanej głowy blondyna i jego krwi. Była wszędzie. Zastanawiałam się czy on naprawdę musiał zginąć? Zawsze jest inne wyjście z sytuacji niż śmierć. Ale Harry znał tylko jeden sposób. Dla niego jedynym rozwiązaniem było zabicie go. Czasami zastanawiałam się, po co mu gang skoro w pojedynkę doskonale sobie radził. Ale teraz już rozumiałam. To dla takich sytuacji jak ta. Gdyby nie pomoc James’a i Jake’a to mogłoby się źle skończyć dla nas obojga. Jednak mimo wszystko sam równie dobrze sobie radził, co było doskonale widać jak załatwił sprawę z Luke’iem. Jedno wiedziałam na pewno. Harry Styles był niebezpieczny.
- Powiesz coś wreszcie? – Przerwał ciszę Harry zwracając na siebie moją uwagę.
- Jeśli oczekujesz podziękowań to ich nie otrzymasz
- Jak by mi na nich zależało – prychnął zaciskając ręce na kierownicy. Jego wzrok był całkowicie skupiony na drodze przed sobą. Dopiero teraz zauważyłam, że miał na rękach ślady krwi Luke’a. Dlaczego wcześniej tego nie zauważyłam?
- Nie musiałeś go zabijać – odezwałam się po minucie ciszy.
- A więc wolałabyś, żeby to on zabił Ciebie, tak?
Nie odezwałam się już ani słowem. Wiedziałam, że miał rację, ale za nic nie chciałam mu jej przyznać.  Przeniosłam swój wzrok z powrotem na szybę bawiąc się nerwowo palcami.
Zdałam sobie sprawę, że w pewnym sensie mnie uratował. Ale co z tego, gdy sam chciał mnie zabić? Czy to nie jest w jakimś stopniu chore? Dlaczego tak długo z tym zwleka? Dlaczego od razu tego nie zrobił, gdy miał okazję? Czasami wolałabym być już martwa, aby nie przeżywać każdego kolejnego dnia na nowo. Nikt nie wie, co tak naprawdę przechodzę. Nikt nie wie, co tak naprawdę czuję. A czuję się tak jakbym została sama na tym świecie. Najgorsze jest to, że to prawda. Bolesna prawda, która rozrywa moje serce na pół. Nie został mi już nikt prócz Nancy i Emily. Chociaż nie jestem pewna czy i one o mnie nie zapomniały. Minęło w końcu tak wiele czasu od mojego zniknięcia. Każdy by się kiedyś w końcu poddał, prawda?
Nim się obejrzałam staliśmy pod domem Harry’ego. Nie odkładając wyszłam z samochodu podążając w stronę budynku. Poczekałam, aż otworzy drzwi, po czym oboje do niego weszliśmy. Niemal od razu po przekroczeniu progu zdjęłam ze swoich stóp czarne szpilki zostawiając je gdzieś w kącie. Poczułam jak moje nogi ogarnia wyraźna ulga. Prawie zapomniałam jak te buty są niewygodne.
Zaczęłam zmierzać w stronę swojego tymczasowego pokoju. Kątem oka zobaczyłam jak Harry podąża za mną. Wchodząc do pomieszczenia, w którym miałam spędzić dzisiejszą noc zapaliłam światło, po czym zaczęłam szukać rzeczy na przebranie. Nie miałam najmniejszego zamiaru spać w tej niewygodnej sukience. Usłyszałam jak brunet wszedł do pokoju. Odwróciłam się w jego stronę napotykając się z jego zielonymi tęczówkami. Stał w drzwiach oparty o ich framugę wpatrując się uważnie w moją osobę.
- Powiesz coś czy będziesz tu tak stał i patrzył? – Odezwałam się po dłuższej minucie ciszy. Z jego ust nadal nie wypadło żadne słowo. Zrezygnowana wzięłam byle, jakie ubrania, po czym przeszłam obok niego wchodząc do łazienki. Zamknęłam się od środka w razie gdyby Harry’emu przyszedł jakiś głupi pomysł do głowy. Zdjęłam ze swojego ciała sukienkę, po czym założyłam na siebie wcześniej zabrane ciuchy składające się z krótkich dresowych szortów i luźnej koszulki.
Spojrzałam w lustro o mało nie wydając z siebie krzyku. Miałam na swojej twarzy zaschniętą krew. Krew Luke’a. Nie mogłam uwierzyć, że miałam ją cały czas na sobie. Musiała pochodzić z rąk Harry’ego. Zaczęłam szybko szorować mydłem twarz chcąc pozbyć się wszystkich śladów ze swojej skóry. Nie miałam siły brać prysznica, więc po prostu zostawiłam wszystko tak jak jest, po czym wróciłam z powrotem do pokoju, gdzie zastałam siedzącego na moim łóżku Harry’ego. Gdy zauważył moją obecność bez żadnego skrępowania przejechał wzrokiem w dół mojego ciała oblizując przy tym wargi.
- Wolałem Cię w tamtej sukience – odparł z aroganckim uśmieszkiem.
- Harry czy mógłbyś, choć raz przestać? Naprawdę nie mam dziś nastroju na twoje gierki – Westchnął głęboko wstając z łóżka. Kiedy miał już wychodzić zatrzymał się słysząc swoje imię z moich ust.
- Dlaczego mnie nie zabiłeś? – Pytanie wypadło z moich ust szybciej niż zdołałam nad nim pomyśleć.
- Co? – Zdezorientowanie było słyszalne w jego głosie.
- Dlaczego tego nie zrobisz? Mam dość tego wszystkiego, więc zrób to teraz. Zabij mnie. – Harry spojrzał na mnie zaszokowany, jednak po chwili ocknął się i zaczął do mnie podchodzić. Mimowolnie zadrżałam, kiedy opuszkami palców przejechał po mojej szyi.
- Naprawdę tego chcesz? – Wychrypiał muskając płatek mojego ucha. Jego twarz była na tyle blisko mojej, że czułam jak jego loki delikatnie łaskoczą mój policzek.
- T…tak – wykrztusiłam drżącym głosem. Momentalnie zamknęłam oczy, gdy jego usta złożyły pocałunek pod moją szczęką. Po moim ciele przeszedł ledwo widoczny dreszcz, który na pewno nie umknął uwadze bruneta. Zdziwiona otworzyłam oczy, gdy Harry niespodziewanie się ode mnie odsunął i zaczął odchodzić w stronę drzwi. Wyłączył światło sprawiając, że w pokoju nastał mrok.
- Dobranoc, kochanie.




__________________________________________
Czołem wszystkim! :D
Jej trochę mnie tu nie było. Jak widzicie pozmieniało się tu nieco. Mam nadzieję, że nowy szablon przypadł wam do gustu tak jak mi :)
Chciałam na początku powiedzieć, że rozdział jest dedykowany @Zuzupec która swoim komentarzem pod wcześniejszym postem podsunęła mi pomysł na ten rozdział :)
A więc przejdźmy do rzeczy. Nie będę kłamać, że przyczyną tak długiej przerwy jest szkoła, bo w tym wypadku to kompletna bzdura. Nie mogłam skończyć go pisać. Po prostu brakowało mi motywacji. A szczególnie motywacji z waszej strony. Trochę przykro mi patrzyć jak z rozdziału na rozdział komentarze maleją, a czytelników przybywa. Komentarze to jedyne, co otrzymuję w zamian za pisanie dla was rozdziałów. Dla mnie napisanie jednego rozdziału zajmuje kilka dni a czasami nawet tydzień, a dla was sklejenie jednego komentarza zabiera zaledwie minutę. Myślę, że nie wymagam od was zbyt wiele oprócz tej małej aktywności abym wiedziała, że tu jesteście i mam, dla kogo pisać. (Oczywiście nie zwracam się do osób, które komentują)
Tak, więc jeśli pod tym rozdziałem nie pojawi się 100 komentarzy to nie dodam kolejnego rozdziału. Chcę wiedzieć czy to, co pisze ma sens i nie robię tego tylko dla siebie.
Pozdrawiam i mam nadzieję, że do następnego :)

100 KOMENTARZY = KOLEJNY ROZDZIAŁ

215 komentarzy:

  1. świetny rozdział oprostu jedno wielkie wow nie moge doczekać się nexta <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny. <3 Ale szczerze trochę szkoda mi Luke'a. !!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow ,wow jezuuu. Błagam musi być 100 ,bo nie mogę się doczekać nexta.

    OdpowiedzUsuń
  4. nie moge doczekac si ę kolejnego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozdział jak zawsze - świetny :)
    Myślałam, że Erin powstrzyma Harr'ego przed zabiciem Luk'a, no ale cóż... Stało się. Może i dobrze :p
    Czekam na kolejny.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak zwykle swietny rozdzial :) Powodzenia w dalszym pisaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szablon jest genialny <3 Gdy czytałam rozdział mój żołądek obracał sie o 180 stopni. Rodziła jest bardzo emocjonalny <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Jejku aż w pewnym momencie wstrzymałam oddech. Niesamowity rozdział. *-* @cola_Claudia ♥ Pozdrawiam i życzę weny.

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej :) Świetny rozdział. Zastanawiam się tylko, dlaczego Luke dal się zabić, nie bronił się. Czuje, ze za tym coś się musi kryć. I to "Dobranoc, kochanie" awww. Czekam z niecierpliwością na następny rozdział. I pamiętaj misiu, jesteśmy tu i masz dla kogo pisać ! @Direction4395 :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow.
    Serio uwielbiam to opowiadanie.
    Jak Luke zaczął ją obmacywać i mówić te wszystkie rzeczy..Styles się wkurwił. ZAZDROŚĆ WYCZUWAM XD
    I ta końcówkaa *.*
    Czekam na nexta <3

    OdpowiedzUsuń
  11. genialny !!! kocham tego bloga <3
    czekam na next x.

    @czekolin

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny rozdział a wy komentujcie pierniczone lenie bo nie pożyję długo bez tego opowiadania! Weny kochana xx

    OdpowiedzUsuń
  13. Rozdział świetny :) Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału! :D <3
    @Minkaaa6

    OdpowiedzUsuń
  14. jezuu.. kocham. loff <3
    komentujcie błagam :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Rozdział jak zwykle zajebisty.. *_*
    Moim zdaniem to nawet dobrze, że Harry zabił tego sukinsyna.. ;/
    Coś czuję, że Harry nie zabił jeszcze Erin ani też już tego raczej nie zrobi, bo zakochał się w niej.. ^.^

    Pozdrawiam i czekam na nowy rozdział. (:
    M. ;3

    OdpowiedzUsuń
  16. Harry jest taki okrutny :(
    Rozdział cudny!

    OdpowiedzUsuń
  17. Czyli od razu jak będzie 100 wstawisz?
    Omg damy chyba radę ^^
    Rozdział jest niesamowicie niessmowity. Ta zmiana nastroju Harry'ego.
    Ta prośba o śmierć
    Długość o.o perfrkcja jednym słowem :))

    OdpowiedzUsuń
  18. O mamciu! Uwielbiam to twoje opowiadanie ♥ cb tez kocham :) zycze weny i motywacji oraz baaaaaardzo duzo komentarzy na ktore zdecydowanie zaslugujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Się tak trochę zdziwiłam jak zobaczyłam jakiej długości jest rozdział. Ale myślę, że jest to nagroda za tak długie oczekiwanie ♥

    OdpowiedzUsuń
  20. BOSKIE <3 NAJLEPSZYCH ROZDZIAL

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Matko *.* extra dawać te komentarze ja chce kolejny

    OdpowiedzUsuń
  23. okej powiem szczerze...to opowiadanie jest jednym z najlepszych jakie kiedykolwiek czytałam :) naprawdę masz talent do pisania, i nigdy nie powinnaś z tego rezygnować, nowy wygląd bloga jest śliczny :) co do rozdziału: Harry zaczyna być coraz milszy kASNDHqiudh, KOCHAM TO @luuvmyangel

    OdpowiedzUsuń
  24. Sylwia, pamiętasz co ci ostatnio napisałam na facebook'u? ,,Jesteś chyba najlepszą bloggerką ff w Polsce,,. Oczywiście ty zaprzeczyłaś, ale raczej każdy się z tym zgodzi. Napisałam Ci też, że jak przestaniesz to pisać to ci nogi i cycki wyrwe... Ale to szczegół.... Masz napisać następne rozdziały, bo spełnię groźbę. Do następnych :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Rozdział świetny, a to opowiadanie jest hmm.. jednym z najlepszych jakie czytałam, a było ich dosyć sporo. Kocham to ;** ♥ xx

    OdpowiedzUsuń
  26. Swietnu nie moge doczekac sie kolejnego! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Rozdział jednym słowem zarąbisty *.*

    OdpowiedzUsuń
  28. Kocham to ^^ ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  29. cudny rozdział <3 życzę weny :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetny rozdział czekam na kolejny. Dużo weny życzę

    OdpowiedzUsuń
  31. Wow, nie spodziewałam się takiej końcówki, szczerze to myślałam że Harry ją zabije... @lovely_carrots_

    OdpowiedzUsuń
  32. W takim momencie?! Serio XDD Super rozdział ;D

    OdpowiedzUsuń
  33. Weszłam na twojego bloga przez przypadek i się zakochałam <3

    OdpowiedzUsuń
  34. Boże! Naprawdę? Myślałam, że ją zabije, ufff, czekam na następne części :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetny rozdział! :)
    Szablon również ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Świetny rozdział, czekam na następny i życzę weny :-)

    OdpowiedzUsuń
  37. Erin... Czemu Harry ją trzyma? Twierdzi że chce ja zabić, ale kiedy ona go o to prosi odmawia jej...
    Całkiem przyjemny rozdział, ale moment kiedy Harry okładał Luka był okropny, no pomijam fakt że strzelił mu w głowę.. xd

    Czekam na następny, mam nadzieję że się pojawi <3

    OdpowiedzUsuń
  38. Do niczego nie moge sie doczepic. Teraz bd miala koszmary. Harry jest zbyt gwaltowny i nieobliczalny. Rozdzial nirsamowity :)
    @JustinePayne81

    OdpowiedzUsuń
  39. kocham nowy wygląd bloga *o*
    o co do rozdziału jest świetnie napisany
    kocham to po prostu i dziękuje, że piszesz

    OdpowiedzUsuń
  40. jejku, Proszę Cie nie przestawaj pisać. Błagam.
    A teraz do rzeczy. Niech to dunder świśnie! Co tu się dzieje.
    Kisses
    Mona

    OdpowiedzUsuń
  41. światny alsjdfaskf

    OdpowiedzUsuń
  42. Świetnyyy ;D Nie mogę się już doczekać kolejnego :)

    OdpowiedzUsuń
  43. świetny jak zwykle <3

    OdpowiedzUsuń
  44. Uwielbiam to opowiadanie <3

    OdpowiedzUsuń
  45. <3 Boski ten rozdział, życzę weny i czekam na next!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  46. rozdział trzyma w napięciu :D czekam na następny ;) @Givemehazz

    OdpowiedzUsuń
  47. Rozdział jak zawsze świetny! :D Czekam na nexta! <3333

    OdpowiedzUsuń
  48. Rozdział mocno trzyma w napięciu.:D Jest wspaniale. To opowiadanie należy do jednych z moich ulubionych. Harry zabił go. No cóż. Życie? Mam nadzieję, że mój komentarz nie zaginie pośród innych. Czekam na następny. Pozdrawiam i życzę weny! ;*

    Zapraszam do mnie: okropna-rzeczywistosc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  49. Zajebiaszczy, czekam na nexta! ;D <3

    OdpowiedzUsuń
  50. nie spodziewałam się takiego długiego rozdziału ... ;>
    mimo takiej przerwy nie wpadło mi do głowy, że wyjdzie aż taki ... ;)
    jest cudny, wszystko tak idealnie napisane ... ;> koniec podobał mi się mimo wszystko najbardziej ... ;>

    OdpowiedzUsuń
  51. PER-FECT! Next! :* <3

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja już myślałam, że ją na prawdę zabije o.O Genialny rozdział! Next! <3

    OdpowiedzUsuń
  53. OMG SZALEJESZ! XD Świetne, zajebiste, kocham!
    Jezu ale się bałam :o I ta końcówka... masakra! Ja na miejscu Erin nie mówiłabym jemu żeby mnie zabił. Podziwiam jej odwagę.
    Boshh ale akcja!!!

    OdpowiedzUsuń
  54. Uwielbiam to!
    Nie przejmuj się liczbą komentarzy. Też mam dwa blogi i na każdym mam teraz max 3 czytelników. Miałam przerwę i wszyscy uciekli. Czytam twojego FF, ale nie komentuję. Uznałam, że bez sensu komentować jeśli czytam np. po dwóch tygodniach. Nie przestawaj pisać, jeśli sprawia Ci to przyjemność. Głowa do góry i ruszaj przed siebie. :D

    OdpowiedzUsuń
  55. BOZIU JAK CUDOWNIE ZABIJCIE MNIE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pif-paf... nie żyjesz XD

      Usuń
    2. Heheheheh ...zabawne

      Usuń
  56. Nie mogę doczekać się następnego :-)

    OdpowiedzUsuń
  57. Świetny + trzymający w napięciu. Czekam na następny.

    OdpowiedzUsuń
  58. Jprdl.... Myślałam, że ją zabije pod koniec XD Albo że poszedł po nóż, żeby w nocy poderżnąć jej gardło XD Ehh... moja wyobraźnia. ŚWIETNIE PISZESZ!!!! ;*

    OdpowiedzUsuń
  59. dalejjjjjjjjjj :**

    OdpowiedzUsuń
  60. Więcej, więcej, więcej !!
    Rozdział zaje**pip

    OdpowiedzUsuń
  61. Tyle czekałam na ten rozdział ale warto było życzę Ci weny i wiele motywacji

    OdpowiedzUsuń
  62. No Harrego krew XD Nie mogę się na czekać nexta

    OdpowiedzUsuń
  63. Opowiadanie wspaniale.Nic dodać nic ująć :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Jezu super rozdzial. Tyle sie działo wow czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  65. Oni muszą być razem ,muszą muszą muszą. Bo jak nie to idę się pociąć. Do następnego. Oby.

    OdpowiedzUsuń
  66. Swietny dajesz next xD

    OdpowiedzUsuń
  67. Rozdział trzyma w napięciu ;D Ale denerwuje mnie ta wredna strona Harrego ;_; Uważa się z a nie wiadomo kogo i krzywdzi Erin ;c Nie mogę się doczekać kiedy Harry w końcu zacznie się opiekować Erin i przestanie jej sprawiać ból ;/
    Czekam na kolejny rozdział ! Świetnie piszesz! /San

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie wręcz przeciwnie, wpienia Erin. I to strasznie.

      Usuń
  68. kocham twojego bloga czekam na następny

    OdpowiedzUsuń
  69. Uh, myślałam, że chociaż ty nie będziesz miała takiego beznadziejnego podejścia. Tak ci zależy na pisaniu, że aż zdajesz się na łaskę czytelników? Nie wiem, jak ty, ale kiedy ktoś piszę, bo ma pasję, nie przejmuje się ilością komentarzy i kontynuuje pisanie, chociażby dla własnej przyjemności. Owszem, komentarze bardzo motywują, ale większość, jakie tu widze to "spoko rozdział, czekam na next" i pod tym adres na swojego bloga. Powiedz szczerze, dopinguje cię taki tekst? Odstukany byle jak, nie masz nawet pewności, czy ta osoba zaczęła czytać rozdział czy nie, bo nie pozostawiła porad, słów krytyki, czy opinii. Jaki w tym sens? Czy lepiej jest mieć sto gównianych komentarzy brzmiących tak samo, a może pięćdziesiąt wartościowych, zawierających konstruktywną krytykę? Biorąc pod uwagę, jak dużo jest tu takich komentarzy typu "kom za kom" lub "obs za obs" zapewne przestałaś odwiedzać je wszystkie. Mimo że teksty niezbyt zachęcają do odwiedzenia tych blogów, ktoś w końcu musi zacząć robić ten pierwszy krok w stronę uczenia internautów, co to jest kultura i wzajemna pomoc w rozwijaniu blogów. Niestety, jakoś trzeba to rozpocząć, a akurat strefa blogów z ff jest tego najmniej nauczona. Smutne, ale prawdziwe.
    Zastanawia mnie, dlaczego zaczęłaś przykładać mniejszą uwagę do estetyki rozdziałów. Z pierwszych postów podopinanych na ostani guzik, przeszłaś na teksty nie złe, ale niedopracowane. Raz jest kropka w zdaniu oznajmującym z opisem, a raz nie, czasem piszesz przecinki, czasem nie. Jaki jest sens w dodawaniu takich dzieł? Nie lepiej przeglądać je dokładniej? Rozumiem, że to czasochłonne i denerwujace, ale tak brzmi żelazna zasada oprawiania jakiegokolwiek hobby:
    Jeśli chcesz coś robić dobrze, musisz się do tego przyłożyć.
    Doskonale rozumiem presję pisania rozdziału pod brakiem weny, ale i tak nigdy tak na prawdę nie podałaś stałych dat pojawiania się rozdziałów, ostatni wpis był wieki temu. Już wolałabym poczekać jeszcze te kilka dni i dostać gotowy i wypracowany rozdział.
    Życzę ci powrotu do tych dobrych postów, żebyś przykładała większą wagę do estetyki i chociaż pomyślała, czy twoje podejście do komentarzy nie jest nieodpowiednie. I tak tu pozostanę, chociażby z ciekawości, jak dalej potoczy się historia Erin i Harrego.
    Pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, że myślisz, iż pisze rozdziały tylko dla komentarzy, ale tak nie jest. Tu nie chodzi o samą liczbę tylko, żebym wiedziała że ktoś przeczytał. I to oczywiste że komentarze typu "super" czy "świetny" mnie nie dopingują. Myślę, że sama już odpowiedziałaś sobie na to pytanie.
      Co do błędów to możliwe że takowe się gdzieś stały. Wszystkie błędy interpunkcyjne sprawdzam zawsze w wordzie więc myślę, że tutaj żadnych nie ma, jedynie mogłam gdzieś przeoczyć kropkę lub dwie. Mogły się co najwyżej zdarzyć błędy stylistyczne czego jestem absolutnie świadoma. Jednak robotem nie jestem i nie mogę wszystkich rzeczy wychwycić. Nigdy orłem z języka polskiego nie byłam do czego przyznaję się bez bicia. Oczywiście staram się jak najlepiej potrafię, ale nie zawsze nam wszystko wychodzi :) Następnym razem postaram się wszystko lepiej dopracować.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Boże, jak ja nienawidze takich komentarzy. Jak ci się nie podoba to nie czytaj.
      Patrzysz tylko na błędy a każdy ma do nich prawo. Co do tych komentarzy to zgadzam się z autorką. Warto wiedzieć, że ktoś docenia twoją pracę.

      Usuń
  70. Czekam na nexta, rozdział świetny xD

    OdpowiedzUsuń
  71. Harry sie zakochał
    OMG. Czekam na nexta 😊

    OdpowiedzUsuń
  72. na poczatku bardzo Cie przepraszam,że ani razu nie dodałam komentarza,ale to chyba lenistwo.Rodziała jest bardzo fajny,chociaż liczyłam na romans Erin i JakeXD Boze,moja wyobraznia:"")

    OdpowiedzUsuń
  73. ciekawy,prosze o nastepny!(:

    OdpowiedzUsuń
  74. Jezuu *_* Świetny rozdział <33 Szczególnie ta końcówka. Harry taki romantyczny. Bożeee ♥♥ Zakochałam się. Uwielbiam to czytać :** Mam nadzieje że znajdziesz dużo motywacji i życzę powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń
  75. jest świetny ♥

    OdpowiedzUsuń
  76. Warto pisać, bo masz talent i ten imagin jest świetny :*

    OdpowiedzUsuń
  77. Cudowny *.*

    jak chcesz to zapraszam do mnie but-dont-lose-hope.blogspot.com ;)

    OdpowiedzUsuń
  78. Świetny rozdział, serio! Osobiście liczę na chociaż krótką persoektywę Harrego na przykład o jego rozmyślaniach na prośbę Erin o śmierć, albo chociażby co porabia kiedy go nie ma przy niej.... Tak czy inaczej jest świetnie i mam nadzieję że nie przestaniesz pisać! Życzę Ci niekończącej się weny- @Harry_Love_Youu xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podbijam to byłoby świetne !!

      Usuń
  79. Ale akcja ! Po co ona się denerwuje ? Uratował ją. Powinna mu dziękować. Ale jest okay ;)

    OdpowiedzUsuń
  80. bozę umieram z ciekawości, dlaczego jej nie zabił ?@?!??!?!?!?

    OdpowiedzUsuń
  81. Czekam na kolejny mam nadzieję że będzie szybciej niż ten

    OdpowiedzUsuń
  82. Biedna Erin ,musiała na to wszystko patrzeć :< Ale rozdział świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  83. Przepraszam, niestety jestem jedną z tych co rzadko zostawia komentarz, ale wiedz, że zawsze czytam rozdziały! Rozdzial swietny szczegolnie koncowka! !

    OdpowiedzUsuń
  84. Kocham twój styl pisania jest lekki, twoje opisy są długie, ale szybko i z łatwością się je czyta, fabuła jest ciekawa, na prawdę zazdroszczę talentu, ale najbardziej ciekawi mnie jak skończysz to opowiadanie.
    Nie wiem jaki masz pomysł, ale załóżmy, że będą razem, wezmą ten ślub i zechcą mieć dzieci. Wszystko dobrze się skończy, ale przecież to dziecko się pewnie kiedyś spyta swoich rodziców jak się spotkali i Erin im odpowie "twój ojciec zabił mi rodziców, potem chciał to samo zrobić ze mną i tak to się wszystko zaczęło"? Ta końcówka mnie jedynie martwi, ale idk może zechcesz zakończyć inaczej
    życzę weny i z niecierpliwością czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  85. OMG nie mogę się doczekać kolejnego !!! Codziennie spr czy nie ma przypadkiem nowego rozdziału ! :D Siostra to mnie już nie może słuchać, bo cały czas prawie nawijam o tym, co się tutaj dzieje xd A tak wgl to rozdział wspaniały ! <3 Do następnego :) ~ Maja.

    OdpowiedzUsuń
  86. KURCZE.TO.BYŁO.NIESAMOWITE!!! JEZU JAKIE EMOCJE, JUZ NIE MOGE SIE DOCZEKAĆ AŻ PRZECZYTAM NOWY ROZDZIAŁ!!! DZIĘKUJE :)

    OdpowiedzUsuń
  87. boze, kooochan to !!

    OdpowiedzUsuń
  88. Cudo *.*
    naaastępny proszę xxx

    OdpowiedzUsuń
  89. Haz jak ja Cię kocham to tak samo Cię nienawidzę xd Trochę troski nooo... dziewczyna widziała jak na jej oczach faceta zabijasz a ty chwilę do niej zagadales a potem znowu zrobiłeś sie beznadziejnie chamski no błagam no :D

    OdpowiedzUsuń
  90. o kurcze niesamowite normalnie <3
    bardzo fajnie opisujesz kazda sytuacje , wszystko jest takie realne. jakby sie bylo taka 3 osoba w tym calym opowiadaniu :)
    zycze weny ci i napisz rozdzial szybciej niz ten!!
    jeszcze raz weny <3
    reklama:
    moj ask: ask.fm/pytaniaonedirection

    OdpowiedzUsuń
  91. Oczywiste kochana że to co piszesz ma sens! Nawet nie wiesz jak bardzo się ucieszyłam gdy zobaczyłam powiadomienie na tt o nowym rozdziale. Skakałam z radości! :D Przechodząc do rozdziału, muszę powiedzieć że był na prawdę cudowny(tak jak wszystkie inne). Zauważyłam w Harry odrobinę hmm...(dobroci?)ukrytej głęboko pod warstwą okrutnego i bezwzględnego zabójcy. Sądzę że jego nastawienie co do Erin zmienia się co raz bardziej..To mi się podoba! :DD
    Całuję i czekam na następny :* <3

    OdpowiedzUsuń
  92. Howw....
    Właśnie Hazza... Dlaczego jej nie zabiłeś? Miałeś tyle okazji by to zrobić i nawet pozwolenie Erin na to, a ty nic. Huehue...nasz Bad Harold nie może sobie wyobrazić życia bez tej dziewczyny. ;d Ale nie no, nie to żebym coś, bo ten no, oczywiście, że nie chcę żeby umierała co się nie stanie, ale Hazz gdyby chciał móglby juz dawno to zrobić...
    Co cię powstrzymuje?
    Zauroczenie lub miłość, Harry.

    OdpowiedzUsuń
  93. ło matulko!jak ja kocham to ff , jest takie inne i sprawia wrażenie takiego , że jak się tu wejdzie to będzie się tu co chwilę wracać , przynajmniej ja tak mam :D nie martw się liczbą komentarzy,nadrobimy to jakoś :D masz talent do pisania , serio serio :Duwielbiam to jak piszesz i już teraz czekam na kolejny rozdział , @hazzmylover xx

    OdpowiedzUsuń
  94. Swietny rozdzial, czekam na nastepny(a jest juz ponad 100 komentarzy wiec mam nadzieje ze szybko sie pojawi) hahah :))

    OdpowiedzUsuń
  95. uwielbiam jak piszesz ;* już się nie moge doczekać następnego <33

    OdpowiedzUsuń
  96. Pisz dalej, bo swietne :D
    @for_me_bitches x

    OdpowiedzUsuń
  97. Mega<3 kocham to opowiadanie:) czekam xx

    OdpowiedzUsuń
  98. SWIETNY ROZDZIAL:-* kocham cie poprostu...i nie przejmuj sie tymi komentarzami <3

    OdpowiedzUsuń
  99. Omg <3 Ty naprawdę masz talent! Już nie mogę doczekać się next... ;3

    OdpowiedzUsuń
  100. Czy tylko ja mam złe przeczucie, że podczas tej nocy coś się wydarzy?
    Nie mogę się doczekać next'a! Cos czuję, że ta noc będzie DLUGAAAA...albo i nie xD

    OdpowiedzUsuń
  101. Piękny naprawdę masz talent pisz jak najdłużej .Świetnie czekam z niecierpliwością na następny

    OdpowiedzUsuń
  102. next, next, next!
    w ogole po koncowce spodziewalam sie czegos innego, ale… nie, nic xd

    OdpowiedzUsuń
  103. wow *o* genialne z dreszczykiem xdd serio ja zabił na końcu .. tym pocałunkiem xdd czekam na next :*

    OdpowiedzUsuń
  104. super rozdział jestem ciekawa co bedzie dalej <3

    OdpowiedzUsuń
  105. COCOCOCOCOCOCO
    Harry? ekhem? Dama prosi żebyś ją zabił a ty co?
    ŻARTUJĘ!!! cieszmy się, że nic jej nie zrobił bo bym mu jaja urwała! Jeeej!
    Czekam na następny!

    OdpowiedzUsuń
  106. omggggggggggggggggggg! najlepsza! kocham Cie!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  107. Jest niesamowity! Lol skad ty masz taka wene dziewczyno?! Hahhaha lol Kocham To ^^ @_MyLovelyNiall

    OdpowiedzUsuń
  108. wow wow wow mamy ponad 100 komentarzy,nieźle :) więc czekamy na następny, swoją drogą nie mam pojęcia jak to się dalej potoczy xD

    OdpowiedzUsuń
  109. Ja już go nie ogarniam... Czego on jej nie zabije? xD.

    OdpowiedzUsuń
  110. Zajebisty rozdział czekam na następny =>

    OdpowiedzUsuń
  111. Hej! Na początku chciałam PRZEPROSIĆ z to, że nie pisałam komentarzy wcześniej. Czytam wiele blogów i wiem, że dla was ( pisarek) komentarze sa bardzo, bardzo ważne. Dają one wam coś więcej niż informacje, że ktoś przeczytał roździał. Od teraz bd starala sie pisać kom. A co do roździału jest cudowny. Mam nadzieję , że Harry nie zabije Erin i wg wszystko.skonczy sie dobrze :-* <3 Bardzo ubie to opwiadanie <3 Życze Ci duzo weny i czekam na nastepny rozdzial.
    Pozdro Daga

    OdpowiedzUsuń
  112. Opłacało się czekać bo rozdział jest zajebisty <3 pisz dalej wierzymy w ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  113. Kocham to i umrę jeżeli nie zobacze następnego rozdziału ;**

    OdpowiedzUsuń
  114. Pierwszy raz brak mi słów na komentarz, serio nie wiem co napisać. Okey ograniam się. Dobra... Dziękuje za dedykacje aż mi ciepło na sercu że na takim blogu jak twój dostane dedykacje nawet o tym nie myślałam bo to wiadome "popularny blog nie zrobi dedykacji dla jakiejś tam dziewczyny" a tu proszę. Dałam skrawek co mogłoby się stać, a ty jako autorka wziełaś pod uwagę mój pomysł jest mi normalnie miło dostałam taki zaszczyt. Rozdział - zajebisty jak zwykle ale cały czas mam nie ogar z tej dedykacji i fragmentu mojego pomysłu. Jeszcze raz dziękuje. Pozdrawiam i życzę weny na dalsze rozdziały - Zuzia @Zuzupec PS Kocham Cię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę nie masz za co dziękować. Komentarze takiego typu jak twoje naprawdę mi pomagają i motywują. Cieszę się kiedy takie się pojawiają :)
      Pozdrawiam :) x

      Usuń
  115. Jak zwykle genialny <3 Pisz dalej bo warto ;)

    OdpowiedzUsuń
  116. JEST JUZ PONAD 100 KOM. KIEDY DODASZ ? *________________________*

    OdpowiedzUsuń
  117. Aww <3 czekam na next :*

    OdpowiedzUsuń
  118. jejku .. wczoraj wieczorem zaczelam to czytac i jest wspaniale bo:
    -jest inne jest inna fabula
    - akcja nie dzieje sie za szybk ani za wolno
    - rozdzialy nie sa takie krótkie
    - jest wspaniala pisarka ;3 [wcale sie nie podlizuje]
    i wszystko fajnie opisujesz np: ze szczególami i latwiej to sobie to sobie wyobrazic

    prosze cie dodaj szybko <3

    OdpowiedzUsuń
  119. Proszę Cię dodawaj częściej rozdziały bo świetne jest to o opowiadanie i hzjxbdhdkxbxjd czekam z niecierpliwością na nexta!!!

    OdpowiedzUsuń
  120. Szkoda, że piszesz jedynie dla komentarzy. Co to za ultimatum? "100 komentarzy albo nie dodam rozdziału"? A rób co chcesz. I tak widać, że połowa komentarzy jest od tych samych osób, byle tylko przeczytać rozdział. Jest wiele lepszych blogów pod względem tematyki i samego stylu pisania, gdzie nie mają tylu czytelników i są zadowoleni, a ty jeszcze stawiasz takie warunki. Powodzenia, aż przykro na to patrzeć, bo fabuła naprawdę dobra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. POLAĆ TEJ PANI U GÓRY :D Zgadzam się całkowicie :)

      Usuń
    2. To pewnie napisała ta sama osoba :/ Gratuluję inteligencji.
      A TWOJE OPOWIADANIE RZĄDZI!

      Usuń
    3. wezcie sie jebnicie .. ok moze sa lepsze blogi .. kto mówi, ze nie ?ale pisanie pod czyims opowiadaniem na które ktos marnuje swój czas nie jest zabawne a tym bardziej nic tym nie udowodnicie
      a jak kurwa sie nie podoba to bay bay -.-

      Usuń
    4. Gdybyś jeszcze umiała pisać po angielsku ;-;

      Usuń
  121. Bardzo podoba mi się twój blog. Powiew świeżości po tych wszystkich romantycznych dziwadłach;-) Nie przejmuj się niektórymi komentarzami (patrz góra), na pewno napisały je jakieś zazdrośnice, ponieważ według mnie masz niesamowity talent. To, że komentarze są anonimowe nie znaczy, że napisały je te same osoby.
    Co do pomysłów na nowe rozdziały...
    W twoim blogu zdziwiło mnie to, że główna bohaterka i jej siostra nie miały żadnej rodziny, która by się nimi zainteresowała po śmierci ich rodziców. Według mnie powinna pojawić się jakaś ciotka lub wujek, który zabrałby je np. do Nowego Yorku (kocham to miasto<3<3<3). Oczywiście Harry dowie się o tym po fakcie, gdy zobaczy, że jej nie ma i zacznie szukać...
    To się rozpisałam:)
    Czekam na next;P

    OdpowiedzUsuń
  122. Ha Ha Ha, dodam jeszcze jeden komentarz, bo jak zwykle zapomniałam napisać najważniejszego a więc: NIE WAŻ SIĘ KOŃCZYĆ KURDE FELEK TEGO BLOGA!!! Okej, nawrzeszczałam się;) Teraz na serio. Dopiero znalazłam to niesamowite opowiadanie i nie wyobrażam sobie życia bez niego.

    OdpowiedzUsuń
  123. Haha zgadzam sie z przedmówczynią XD
    NIE WAŻ SIĘ KOŃCZYĆ, PROSZĘ ♥
    /Madzik

    OdpowiedzUsuń
  124. Rozdział jest cudowny, cieszę się ,że wreszcie rozdział bo się stęskniłam za rozdziałami, czekam z niecierpliwością na next, pozdrawiam x

    OdpowiedzUsuń
  125. jezu to jest boskie *o* dawaj szybko nexta ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  126. ygdbygsdygbfydgbfy Boże ten koniec był straszny :o OMG nie mogę się doczekać nexta duyegdfwagdfyefgs <3 Już jest ponad 100 komenatrzy więc mam nadzieję, że dodasz niebawem :)

    OdpowiedzUsuń
  127. spie*dalajcie hejterzy -.- dam sobie rękę uciąć że ten blog jest zajebisty ..

    OdpowiedzUsuń
  128. Świetny zresztą jak zawsze. xx


    Badass-fanfiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  129. kocham cie za te opowiadanie *,*

    OdpowiedzUsuń
  130. Oj ma sens bo uwielbiam twoje opowiadanie :p

    OdpowiedzUsuń
  131. Nie nie kończ z tym twój blog jest zajebisty! http://two-other-angel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  132. To opowiadanie jest genialne! Pisz nowy rozdzial ! :***

    OdpowiedzUsuń
  133. Kocham to opowiadanie i z każdym coraz bardziej się w nim zakochuję <3

    OdpowiedzUsuń
  134. Kocham ♥
    Harry tak złyyy hahahaha ♡
    Jestem taka dumna z Erin :'DD
    :**

    OdpowiedzUsuń
  135. Uwjwbsknsbalambagsiskndvslakagnsma rozdział jest genialny. A końcówka najlepsza ♡

    OdpowiedzUsuń
  136. Rozdział genialny !!!!!! <3
    Nie przestawaj pisać. !!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  137. zaczęlam czytac to ff dziś i go skończyłam :D kocham to<3

    OdpowiedzUsuń
  138. Nie przestawaj pisać

    OdpowiedzUsuń
  139. cudowny rozdzial :)

    OdpowiedzUsuń
  140. Nie przestawaj pisać! Proszę! ♥
    To jest cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  141. Proszę pisz go. x :)

    OdpowiedzUsuń
  142. Świeeetne *-*
    masz talent ! :)
    Uwielbiam czytać twoje opowiadanie <3
    Czekam na nn <3! /Ann

    OdpowiedzUsuń
  143. PROMISE
    Życie szesnastoletniej Zoe Ainsworth przestało mieć sens, gdy jej rodzice zginęli w wypadku samochodowym, a ona zmuszona została do zamieszkania u znienawidzonego wujostwa w Portland w stanie Oregon. Jej wyjazd oznacza ograniczone kontakty ze starszym bratem Harry’m, który przeprowadził się do Nowego Jorku by rozpocząć naukę na jednej z uczelni.

    Dwa lata później Zoe wciąż nie może odnaleźć się w nowym miejscu, a jej jedynym przyjacielem jest Sebastian Lewis – dziewiętnastolatek, cierpiący na anoreksję. Na całe szczęście Zoe pod koniec czerwca w końcu może dołączyć do Harry’ego i wraz z nim i jego przyjaciółmi od września rozpocząć naukę na Uniwersytecie Nowojorskim. Dla osiemnastolatki to szansa by rozpocząć nowe, lepsze życie, jednak jak się okazuje los ma dla niej zupełnie inne plany

    zapraszam na http://fanfiction-promise.blogspot.com/ gdzie pojawił się prolog!
    mam nadzieję, że zajrzysz na moje opowiadanie i z chęcią przeczytasz notkę, która tam dziś się pojawiła.
    byłoby mi też bardzo miło gdybyś wyraziła swoją opinię na temat mojej historii oraz zaobserwowała :)
    pozdrawiam, Zoe ♥

    OdpowiedzUsuń
  144. No ale trzeba Ci przyznać rację. Natrudzisz się, a tu nic.Dlatego też poświęcam te kilka minut;) 18.08 ZACZYNAM! Okej rozdział SUPER i w ogóle całe to SUPER:P Tak prawdę mówiąc to nie przepadam za bardzo za ff w stylu : Harry w gangu, śmierć itp. NO ALE TO............KOCHAM! Chyba za bardzo przyzwyczajam się do bohaterów xD Co jest chyba najlepsze w tym wszystkim to to , że Harry chce ją zabić(znaczy się ten chyba, ale pierwsze zamierzenia takie były). Zazwyczaj to jest tam że on ją chroni czy coś w tym stylu, a tu tak prosto z mostu "TAK, CHCE CIĘ ZABIĆ.PROBLEM?" Chyba każdy czeka na moment " NO OKEJ OKEJ NIE CHE CIĘ ZABIĆ BO JESTEŚ TAKA SUPER, EKSTRA, CUD, MIÓD, MALINKI I PRZECIEŻ JESTEŚ GŁÓWNĄ BOHATERKĄ. MUSZĘ SIĘ W TOBIE ZAKOCHAĆ C'NIE?" Tak dokładnie na to czekam;* A no tak poza tym wszystkim to kolejny świetny rozdział (nie okłamujmy się, który nie jest świetny?)*.* Już myślałam, że ją zabije......A niech to! xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tych emocji i pzrejęcia zapomniałam 18.17 KONIEC!

      Usuń
  145. jezusiu tyle czekalam na ten rozdzial i w koncu jest ❤ jak zwykle genialny

    OdpowiedzUsuń
  146. to opowiadanie jest cudowne *-* znalazłam je nie dawno i strasznie się w nie wciągnęłam. Piszesz genialnie, miło się to czyta :) I proszę Cię nie przestawaj pisać. Obiecuję ,że będę komentować nowe rozdziały bo to jest naprawdę genialne !! Tak więc czekam na kolejny rozdział i życzę weny :) :**

    OdpowiedzUsuń
  147. świetny!!!

    http://destinyandhope-fanfiction.blogspot.com/ zapraszam :)) Niedawno zaczęłam pisać

    OdpowiedzUsuń
  148. jejku końcówka *o* Harry jest taki seksowny i sekjrhbfqmajh! Poproszę jak najszybciej nowy rozdział! :D :c

    OdpowiedzUsuń
  149. Twoje zamówienie zostało wykonane :) Serdecznie zapraszam na unfaitthful-heaven.
    Pozdrawiam, A.

    OdpowiedzUsuń
  150. I dalej nie ma xd Czekam na następny rozdział ;*

    OdpowiedzUsuń
  151. Kiedy doczekam się next?

    OdpowiedzUsuń
  152. Super opowiadanie! Pisz dalej!

    OdpowiedzUsuń
  153. Mega opowiadanie <3 .. Harry ma zarąbisty charakter taki jaki powinien mieć zabójca! wszystko jest wiarygodne i niebanalne. Czekam z niecierpliwością na następny rozdział i mam nadzieję że nie będziesz już tak wymuszać kometnarzy.

    OdpowiedzUsuń
  154. Witaj !nominuję cię do Liebstar Award:)
    informacje znajdziesz tutaj:
    http://teen-spirit-niall-horan-ff.blogspot.com/2014/05/liebstar-award.html

    OdpowiedzUsuń
  155. Witaj!

    W imieniu swoim i całej Załogi Ocenialni(www.Shiibuya.blogspot.com) z przyjemnością zapraszam Cię w nasze skromne progi. Chcesz uzyskać obiektywną opinię na temat swojego bloga? Jesteś ciekawy, co możesz poprawić, edytować, ulepszyć? Zastanawiasz się nad jakością Twych postów? Pragniesz, by ktoś zdiagnozował Twoją poprawność? Chcesz rozwijać się i tym samym sprawić, by inni chętniej odwiedzali Twoją stronę?
    Nasi Oceniający pomogą Ci rozwiać wszelkie wątpliwości, zanalizują treść, wyłapią słowne potyczki, przyjrzą się dokładnie Twojemu szablonowi i ramkom, doradzą Ci, jaki napis na belce będzie odpowiedni, postarają się zrozumieć adres i przesłanie bloga. Jesteś na to gotowy? Wspaniale! Nie czekaj i zgłoś się, jesteśmy tu dla Ciebie!

    Jeśli chciałbyś/chciałabyś dołączyć do naszej Załogi, serdecznie zapraszam do zakładki "Rekrutacja", ponieważ nabór jest aktualnie otwarty.

    PS Przepraszam za spam. Wiem, jak bardzo potrafi on człowieka zirytować, ale myślę, że rozumiesz, iż czasem bez niego nie da się przekazać innym usług Ocenialni. Jeśli uważasz to za stosowne, skasuj komentarz zaraz po przeczytaniu.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  156. wow , wow i jeszcze raz wow ! Świetnee <3

    OdpowiedzUsuń
  157. Co za rozdział !! Nie mogę się doczekać nn!

    OdpowiedzUsuń
  158. Wow *-* Odlot!! Z niecierpliwością czekam na następny!! c; Przeczytałam wszystkie rozdziały dzisiaj, żeby zorientować się o co chodzi.. xD Ciekawe co będzie dalej... :))
    Normalnie uwielbiam Ciebie!! Seriooo xP Pisz dalej bo jak nie to nie wiem co Tb zrobię... xd Hahahahah :D

    OdpowiedzUsuń
  159. Siemka :) Dopiero dowiedziałam się o twoim blogi i powiem szczerze, że jest cudny *-* w niecałe 15 minut przeczytałam wszystkie rozdziały xD Mam nadzieję, że będziesz go kontynuować, bo masz wielki talent !
    Przy okazji, możesz wpaść też do mnie ;) http://dirty-angel-harry-styles.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  160. rozdział cudowny ! Xddd a ten rozdziału nie miało być jak nie bedzie 100 komentarzy a tu prosze jak dużo więc ja się pytam gdzie jest rozdział ?!

    OdpowiedzUsuń
  161. O matko! :o Ten rozdział mnie zabił cdhbdshjcsdhxbhsxbhxdvcf i jeszcze ten koniec! wdech... wydech... już dobrze haha xd Uwielbiam te fanfiction :D Wróćmy jeszcze raz do rozdziału... Harry jest taki niebezpieczny i nieprzewidywalny (oczywiste oczywistości aka masło maślane ale musiałam to napisać xd) a zarazem taki SEXI! hahahahaha co? Szczerze, to trochę współczuję Erin :c Biedaczka tak dużo cierpi ew. No ale cóż... życie (XD) Oczywiście chyba nie muszę wspominać, że nie mogę się doczekać następnego xx Weny!
    @himyliam

    OdpowiedzUsuń
  162. już jest 193 komentarze, a miało być 100 żeby był następny rozdział ;))

    OdpowiedzUsuń
  163. Zagladam tu codziennie i czekam nn!

    OdpowiedzUsuń
  164. Zajebiste. Czekam na next i fap fap :-)

    OdpowiedzUsuń
  165. patrze kuffa tu codziennie i czo ? I nicz -.-

    OdpowiedzUsuń
  166. Ile mam czekać !?!?

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Layout by Yassmine